Reklama

Reklama

Wisła nie puści Kokoszki!

- W wypadku Adama Kokoszki nie może być mowy o zastosowaniu prawa Webstera. Z prostej przyczyny - zawodnikowi nie skończył się jeszcze tzw. okres ochronny - podkreśla w rozmowie z nami rzecznik Wisły Kraków SA Adrian Ochalik.

Ochalik potwierdził, że Wisła Kraków dostała od piłkarza Adama Kokoszki pismo, w którym zawodnik informuje klub o zamiarze odejścia na zasadzie prawa Webstera. Przepis ten zezwala zawodnikom związanym z pracodawcą długoletnią umową na zmianę barw klubowych po wygraśnięciu trzyletniego tzw. okresu ochronnego.

- Według nas trzyletni okres jeszcze nie minął, gdyż Adam jest związany profesjonalnym kontraktem dopiero od pół roku - podkreśla rzecznik Wisły Adrian Ochalik. - Nie wiem, być może Adam i jego prawnicy biorą pod uwagę okres, w którym piłkarz grał u nas na stypendium sportowym. Tymczasem w prawie Webstera jest wyraźnie zaznaczone, że liczy się profesjonalny kontrakt.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL