Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Wisła - Legia. Osłabiona Wisła zatrzyma Nikolicia i spółkę?

Wisła Kraków zagra dzisiaj z Legią Warszawa w meczu 19. kolejki Ekstraklasy. Starcia tych dwóch drużyn jeszcze niedawno budziły ogromne emocje i były niezwykle wyrównane, ale tym razem zdecydowanym faworytem jest stołeczny zespół.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Wisła Kraków do meczu z Legią przystąpi bez najlepszego snajpera i czołowego defensora. Napastnik Paweł Brożek w spotkaniu ostatniej kolejki z Lechem Poznań (0-2) doznał kontuzji, a obrońca Maciej Sadlok wyleciał z boiska, bo został ukarany czerwoną kartką.

"Biała Gwiazda" ostatnio zawodzi i to szczególnie w meczach u siebie. Na swoim stadionie po raz ostatni zdobyła komplet punktów jeszcze w sierpniu, kiedy wygrała ze Śląskiem Wrocław. Nic zatem dziwnego, że nastroje w klubie są kiepskie.

- Ostatnio mamy trudny okres, ale nawet na to trzeba patrzeć pozytywnie. Czasami życie nas brutalnie dogania i przychodzi chwila, w której oddziela się chłopców od mężczyzn. Trzeba z tych trudnych chwil czerpać to, co dobre - mówił ostatnio dziennikarzom Arkadiusz Głowacki.

Doświadczony obrońca Wisły będzie dzisiaj rozgrywał już 400. mecz w koszulce krakowskiej drużyny, licząc wszystkie rozgrywki klubowe.

- Wolałbym oczywiście, żeby taki mecz grać w bardziej radosnej chwili, ale nie zmienia to faktu, że gra z herbem "Białej Gwiazdy" na piersi zawsze była dla mnie zaszczytem i jestem dumny z tego, że tyle lat reprezentuję już barwy tego klubu - powiedział 36-letni obrońca.

Weteran w szeregach Wisły będzie miał dzisiaj trudne zadanie, bo naprzeciwko niego stanie najlepszy snajper Ekstraklasy - Nemanja Nikolić. Serb z węgierskim paszportem w 18 ligowych meczach strzelił dla Legii 19 bramek i jeśli utrzyma tak fenomenalną skuteczność, może zakończyć sezon z rekordową liczbą goli.

- Niby każdy obrońca wie, co zrobi Nikolić. Każdy zna jego sposób gry i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ten piłkarz potrafi oszukać rywala. My też wiemy, co zrobić, żeby go zatrzymać. Pytanie, czy uda nam się ten plan zrealizować - przyznał Głowacki.

Stoper Wisły zwrócił uwagę, że Legia ma w swoim składzie kilku zawodników, którzy prezentują wysoką klasę.

- Nie możemy skupić się tylko na Nikoliciu, bo to nam nie wystarczy. Nasi rywale mają wielu piłkarzy, którzy robią na boisku różnicę. Musimy się pilnować - podkreślił były reprezentant Polski.

Na kogo - oprócz węgierskiego snajpera - szczególnie powinni zwrócić dzisiaj uwagę zawodnicy Wisły?

Ważną rolę w zespole Legii odgrywa Ondrej Duda. Słowak, który zwykle gra za plecami wysuniętego napastnika, w obecnym sezonie ma już pięć asyst w meczach Ekstraklasy. Coraz lepiej układa się jego współpraca z Nikoliciem. W spotkaniu z Górnikiem Łęczna zaliczył dwie asysty przy bramkach "Niko".

Niebezpieczeństwo czyha także na skrzydłach - Guilherme (18 meczów, dwa gole i trzy asysty w lidze) i Michał Kucharczyk (17 meczów, tyle samo asyst i bramek, co Brazylijczyk) to zawodnicy, którzy mogą dzisiaj mocno dać się we znaki piłkarzom Wisły.

Legia w ostatnich pięciu spotkaniach Ekstraklasy zdobyła aż 13 punktów i pod Wawelem zespół Stanisława Czerczesowa z pewnością zrobi wszystko, aby kontynuować dobrą passę.

- Przeciwnik jest mocny, ale my też mamy już dość porażek. Chcemy w końcu zagrać dobre spotkanie i nareszcie podnieść głowy - nie ukrywa trener Wisły Marcin Broniszewski.

Początek meczu Wisła - Legia o 18.

Autor: Bartosz Barnaś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje