Wisła - Lech. Przy Reymonta zapowiadają się wielkie emocje
Wisła Kraków - Lech Poznań, czyli mecz o którym mówią wszyscy w Małopolsce i Wielkopolsce. Lech będzie próbował awansować na pierwsze miejsce w tabeli. Wisła zajmuje szóste i po ewentualnie wygranym meczu może zacząć deptać po piętach czwartej Lechii Gdańsk.

Mecze "Białej Gwiazdy" z poznańskim Lechem zawsze wzbudzały wielkie emocje. Biletów sprzedano już ponad 25 tys., a więc będzie to najwyższa frekwencja przy Reymonta od grudniowych derbów z Cracovią, gdy na trybunach zasiadło 28900 kibiców.
Wyniki przemawiają za Lechem
Lech Poznań w rundę wiosenną wszedł z przytupem, na ostanie dziesięć meczów wygrał aż siedem, a dwa mecze zremisował, noga mu się powinęła tylko w starciu z Jagiellonią. Teraz zajmuje trzecie miejsce, a do lidera - Jagiellonii - poznaniacy tracą tylko jedno "oczko". Jeżeli Wisła ma się kogoś bać, to jest to snajper "Kolejorza" - Dawid Kownacki. W tym sezonie jest bardzo skuteczny, zdobył już dziesięć bramek. Możemy być pewni, że i w tym meczu będzie chciał zwiększyć swój licznik. W Krakowie nie zobaczymy kapitana Lecha Łukasza Trałki. Pomocnik poznaniaków jest zawieszony za kartki. W jego miejsce pojawi się prawdopodobnie Abdul Aziz Tetteh.
Atmosfera w Wiśle coraz lepsza
Po tym, jak Wisła cudownie odrodziła się w meczu z Wisłą Płock (3-2) kibice uwierzyli, że wszystko jest możliwe. Wraz z całym zespołem odradza się rozgrywający Semir Stilić, który znów daje popis swych nietuzinkowych umiejętności.
Krakowianie w dziesięciu ostatnich meczach zanotowali: pięć wygranych, cztery porażki i jeden remis. Dzięki temu bilansowi zadomowili się w górnej ósemce.
Aż dziesięciu zawodnikom Wisły Kraków kończą się kontrakty, włodarze klubu na razie nie spieszą się jednak z nowymi umowami, czekają, kto na nowy kontrakt zasłuży. Łukasz Załuska - pomimo błędu w meczu z Wisła Płock, kiedy puścił gola - nadal może się czuć się podstawowym bramkarzem, chociaż jeszcze jesienią walczył o miejsc w składzie z Michałem Miśkiewiczem.
Lech chce wygrać w Krakowie
Na konferencji poprzedzającej mecz Wisły z Lechem, trener Lecha Nenad Bjelica zaznaczył, że "ten tydzień był bardzo intensywny, dużo graliśmy, trenowaliśmy i mamy nadzieję, że dalej będziemy w tak dobrej formie".
Zapytany, jak ocenia Wisłę Kraków, powiedział: - Wisła Kraków to drużyna z wielkim potencjałem, jesteśmy dobrze przygotowani i mamy nadzieję, że uda nam się z nimi wygrać. Do Krakowa nie przyjedzie Trałka, ponieważ jest zawieszony za kartki. Zawodnicy wracający z kadry U-21 są trochę zmęczeni, ale będą do mojej dyspozycji - zakończył trener Lecha.
Spotkanie to poprowadzi Paweł Raczkowski z Warszawy.
Początek meczu Wisła - Lech już w piątek o godzinie 20.30.
MK


![O której mecz Szwecja - Polska? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MKMX2RRMR0NDT-C401.webp)




