Reklama

Reklama

Wisła Kraków. Zbigniew Boniek przestrzegał przed Vanną Ly

Miała być wielka transakcja i budowa potęgi, a skończyło się kompromitacją i widmem upadku Wisły Kraków. Szef PZPN Zbigniew Boniek wyjawił, że przestrzegał byłe władze krakowskiego klubu i prezydenta miasta przed niedoszłym inwestorem - Vanną Ly.

22 grudnia 2018 roku Towarzystwo Sportowe Wisła, właściciel piłkarskiej spółki, przekazało większościowy pakiet - 60 procent akcji - funduszowi Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego i 40 procent angielskiemu funduszowi Noble Capital Partner, reprezentowanemu przez Szweda Matsa Hartlinga.

Nowi inwestorzy nie wpłacili jednak 12,2 mln złotych, co było warunkiem dopełnienia transakcji.

Zarząd Towarzystwa Sportowego Wisła w komunikacie napisał m.in., że umowa przejęcia piłkarskiej spółki przez panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga nie została sfinalizowana, co oznacza, że jedynym akcjonariuszem piłkarskiej spółki jest TS.

Reklama

Tymczasem prezes PZPN - Zbigniew Boniek napisał na Twitterze, że przestrzegał byłą prezes Wisły - Marzenę Sarapatę i prezydenta Krakowa - Jacka Majchrowskiego przed francuskim biznesmenem.

- W Genui powiedzieli mi, że takiego oszusta jeszcze nie widzieli. Zresztą powiedziałem to zarówno Pani Prezes jak i Panu Prezydentowi miasta Krakowa - napisał szef PZPN.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL