Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Wisła Kraków – Zagłębie Sosnowiec 2-2. Sadlok: W polu karnym nie idzie się "na raz"

Pojawiają się opinie, że doświadczony obrońca Wisły Maciej Sadlok przechodzi słabszy okres. W Warszawie poślizgnął się i legionista Carlos Lopez wykorzystał ten fakt, wyrównując na 3-3. W poniedziałkowym spotkaniu z Zagłębiem panu Maciejowi nie udało się zablokować Alexandra Cristovao, który wyrównał na 1-1.

- Tak się ułożyło, że mam tylko punkt. Liczyliśmy na powodzenie w końcówce, ale się nie udało - żałował Maciej Sadlok, w rozmowie z Interią.

Dopytaliśmy, dlaczego przy bramce na 1-1 nie doskoczył do Alexandra Cristovao i ten wypalił w dalszy róg.

- To działo się w polu karnym, znaleźliśmy się w sytuacji dwóch na dwóch. Ja jako obrońca nie mogę pójść "na raz" w polu karnym. Starałem się zepchnąć rywala na bok, próbowałem tez zablokować piłkę. No i ją zblokowałem, ale pewnie piłka była o dwa centymetry za wysoko i piłka wpadła do naszej bramki. Nie miałem na to wpływu. Pech - skomentował obrońca.

Reklama

- Bardzo zdenerwowani jesteśmy końcówką meczu. W dobrym momencie odzyskaliśmy prowadzenie. Powinniśmy kontrolować, a nie dać się skontrować. Widzieliśmy przecież, że zagłębie będzie liczyło na kontrataki. I jeden z nich przyniósł im powodzenie - żałował wiślak.

Maciej Sadlok chwalił też prawoskrzydłowego Zagłębia - Konrada Wrzesińskiego. Warto podkreślić, że Wrzesiński, dzięki trzem bramkom i aż sześciu asystom jest drugim piłkarzem Ekstraklasy w klasyfikacji kanadyjskiej. Inna rzecz, że Sadlok, przy stanie 1-1, przyczynił się do tego, by Wrzesiński nie poprawił swego dorobku bramkowego, blokując go przed pustą bramką.

MiBi, Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje