Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (52 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (44 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (40 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (37 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (37 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (34 pkt.)
  • 7 .Warta Poznań (33 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (32 pkt.)

​Wisła Kraków. Właściciele znów musieli pożyczyć pieniądze

Wisła Kraków ciągle znajduje się w finansowych tarapatach. Tak poważnych, że właściciele klubu znów musieli pożyczyć jej trzy miliony złotych.

Wisła na prostą nie może wyjść od lat. Klub miał długi już za czasów Bogusława Cupiała, następnie nadeszły rządy, o których przy Reymonta chcą jak najszybciej zapomnieć, a obecnie klub próbuje ratować trio: Jakub Błaszczykowski, Tomasz Jażdżyński i Jarosław Królewski.

Reklama

Zadanie nie jest łatwe, o czym przekonują się na każdym kroku. Wisła zalega miastu za wynajem stadionu, ale ma także wielu mniejszych wierzycieli. A jakby tego było mało, to sytuację dramatycznie pogarsza pandemia koronawirusa. Kluby piłkarskie muszą brać pod uwagę nie tylko niewielkie wpływy z biletów czy karnetów, ale także nie mogą liczyć na wsparcie sponsorów z branż, które najmocniej zmagają się z koronawirusem. To wszystko sprawia, że Wisła ciągle znajduje się w bardzo trudnej sytuacji.

"Stopień ryzyka utraty bieżącej płynności finansowej pozostaje na niezmienionym poziomie, w szczególności w okresie ograniczeń w uczestnictwie kibiców w meczach piłkarskich. Zdaniem zarządu to powoduje niepewność dotyczącą kontynuacji działalności w niezmienionym kształcie" - czytamy w sprawozdaniu Wisły cytowanym przez TVP Sport.

Skąd problemy Wisły?

Co prawda w 2019 roku Wisła zarobiła 6,2 mln zł, ale już poprzedni zamknęła stratą w wysokości 3,3 miliona złotych. Wpływ na to miały różnice w przychodach ze sprzedaży biletów i karnetów (10 mln zł w 2019 wobec 4,2 mln w 2020), a także wzrost kosztów utrzymania drużyny i pozostałych pracowników o 5 mln zł. Po stronie przychodów klub zapisał z kolei pomoc z tarczy finansowej 2.0 (3,5 mln zł), przelew od Polskiego Funduszu Rozwoju (2,65 mln zł), a także kolejną pożyczkę od współwłaścicieli klubu - Błaszczykowski, Jażdżyński i Królewski pożyczyli Wiśle łącznie trzy miliony złotych.

W sprawozdaniu znajdują się także prognozy na przyszłość. Wisła liczy, że zarobi na transferach, a także pozyska sponsorów. Z kolei celem sportowym jest ósme miejsce w przyszłym sezonie (w tym roku założono, że drużyna skończy rozgrywki na 10. pozycji).

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama