Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (15 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (12 pkt.)
  • 4 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (10 pkt.)
  • 7 .Radomiak (9 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)

​Wisła Kraków - Wisła Płock. Zapowiedź meczu

"Biała Gwiazda" wychyliła głowę z grupy spadkowej i nieśmiało zagląda do pierwszej ósemki. By mieć nadzieję na grę w "grupie mistrzowskiej", musi dziś pokonać Wisłę Płock. Spotkanie o godz. 15, relacja w Interii. Na Reymonta wraca Radosław Sobolewski, w roli trenera "Nafciarzy".

Absolutnym celem numer jeden jest dla krakowian utrzymanie. Przy Reymonta doskonale pamiętają jesienną serię porażek i tygodnie spędzone w strefie spadkowej. Po wygraniu ostatnich pięciu spotkań, Wisła jest już na kreską, ale na plecach wciąż czuje oddech grupy pościgowej.

"Biała Gwiazda" zajmuje 13. miejsce i ma tylko dwa punkty więcej od Arki Gdynia, która jest już w strefie spadkowej. Z kolei do ósmego Rakowa Częstochowa krakowianie mają sześć punktów straty, które - w razie pokonania Wisły Płock - zredukują do zaledwie trzech.

- W tabeli jest bardzo ciasno, a naszym celem cały czas jest jak najszybsze utrzymanie się. Jesteśmy w formie i wszystko w naszych rękach, ale wiemy jak cienkie są granice w piłce. Jesteśmy optymistami, ale mamy dużo pokory i szacunku do przeciwnika. W sobotę znów zapowiada się ciężka orka - podkreśla Artur Skowronek, trener krakowian.

Reklama

Spotkanie ma również wielkie znaczenie dla Wisły Płock. Po zatrudnieniu w roli trenera Radosława Sobolewskiego, wieloletniego kapitana krakowian, drużyna zanotowała sześć zwycięstw z rzędu i znalazła się w czołówce Ekstraklasy. Wiosną "Nafciarze" obniżyli jednak loty i zdobyli tylko dwa punkty (porażka z Pogonią Szczecin i remisy z ŁKS-em oraz Zagłębiem Lubin). Efekt? Po wczorajszej wygranej Rakowa Częstochowa z Piastem Gliwice, płocczanie wypadli z "grupy mistrzowskiej".

- Mecz z Wisłą Kraków może sporo wyjaśnić w kontekście walki o ósemkę. Wszystko wskazuje, że rywale najgorsze ma już za sobą. Notuje fajną serię, grają dobrze, zmierzają w dobrym kierunku. Nie zdziwię się, jeśli jeszcze włączą się do walki o górną połowę tabeli. My jednak jesteśmy dobrze przygotowani i zmotywowani do walki od pierwszej do ostatniej minuty. Ja nawet podwójnie, bo nie jest tajemnicą, że mecze z Wisłą zawsze będą miały dla mnie dodatkowy smaczek - mówi PAP-owi Alan Uryga, który w "Białej Gwieździe" zaliczył blisko sto spotkań, a obecnie reprezentuje płocczan.

Obie Wisły dzieli teraz sześć punktów, a do zakończenie sezonu zasadniczego do rozegrania mają jeszcze siedem spotkań. W nich wydarzyć może się wiele, bo liga zaczyna przyspieszać - już we wtorek krakowian czekają derby, a płocczanie podejmują Raków. Jeśli więc chodzi o przygotowanie fizyczne, PKO Ekstraklasa mówi: "sprawdzam".

- Mamy wszystko zaplanowane, ale to tylko plan, a całą energię wyrzucamy na Wisłę Płock. Dopiero w sobotę od godz. 17 będziemy zajmowali się Cracovią - zapewnia Skowronek.

Szkoleniowiec dziś nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Alona Turgemana, Łukasza Burligi i  Krzysztofa Drzazgi. Do kadry po urazie ma za to powrócić Hebert, a także pauzujący ostatnio za kartki Kamil Wojtkowski.

Z kolei w Wiśle Płock na urazy narzekają: Jakub Rzeźniczak, Maciej Ambrosiewicz, Mikołaj Kwietniewski i Piotr Tomasik.

Piotr Jawor



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje