Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Wisła Kraków utrzymała się w Ekstraklasie. Pora na ucieczkę przed kryzysem

​Wisła Kraków utrzymała się w PKO Ekstraklasie i dokonała tego na trzy kolejki przed końcem sezonu - to najważniejsze wydarzenie minionego weekendu w PKO Ekstraklasie. Kuba Błaszczykowski i reszta ratowników na bazie utrzymania mogą budować lepsze jutro. W przyszłych rozgrywkach, które rozpoczną się za niewiele ponad miesiąc i które dotknie kryzys (po)pandemiczny konieczna będzie ucieczka do przodu. Ze zdrowym Kubą, który nie kryje, że wróci pełną mocą powinno się udać!

Jeszcze miesiąc temu "Biała Gwiazda" nie mogła się czuć bezpiecznie. Nastąpił falstart po wznowieniu ligi (0-4 z Piastem, 1-3 z Legią), przez co Wisła poczuła na plecach oddech strefy spadkowej. Punktem zwrotnym był mecz z Rakowem, w którym zespół pokazał odporność psychiczną i waleczność, odwracając losy z 1-2 na 3-2 w końcówce. Gdyby częstochowianie utrzymali prowadzenie, rzeczywistość nie musiałaby być tak różowa. Wiślaków czekała wyprawa do Gdyni, gdzie z Arką nigdy nie grało im się łatwo. Na wypadek porażek z Rakowem i Arką mogli się znaleźć pod kreską. W obu meczach krakowianie zdobyli jednak cztery punkty, odskakując tym, którzy się z ligą żegnają.

Reklama

Drużyna Artura Skowronka pokazała również dojrzałość w spotkaniu z Górnikiem w Zabrzu, gdzie straciła najlepszego piłkarza i kapitana Kubę Błaszczykowskiego. Z ciężarem opaski kapitańskiej poradził sobie Rafał Boguski, asystował przy zwycięskim golu i trzy punkty pojechały do Krakowa.

Ostatnie trzy bramki dla "Białej Gwiazdy" zdobył Alon Turgeman, który na warunkach Austrii Wiedeń i jego agenta nie zostanie przy Reymonta na kolejny sezon. Kibice mają świadomość, jak wielka będzie to strata, są skłonni nawet zorganizować kolejną zbiórkę środków, by przyczynić się do jego pozostania.

Na poprawę kondycji finansowej spółki mogą wpłynąć także piłkarze. W pozostałych do rozegrania trzech spotkaniach stać ich na awans z 12. na 10. pozycję, a to by oznaczało o 600 tys. zł więcej premii z praw telewizyjnych. Kwota, jaka piechotą nie chodzi, nie jeździ nawet tramwajem.

Ekipa Skowronka do końca sezonu musi sobie radzić bez Kuby, ale jest na tyle dobrze przygotowana, czego dowodzi w drugich połowach i końcowych fragmentach spotkań, że stać ją na zdobycie kompletu punktów w starciach z: Koroną (11 lipca w Krakowie), Zagłębiem (14 lipca w Lubinie) i Arką (18 lipca w Krakowie).

Odnośnie "Błaszcza" mamy również dobre doniesienia. Wkrótce faktem stanie się podpisanie przez niego nowego kontraktu, a jak nam powiedział sam kapitan, jego powrót do gry u progu nowego sezonu nie jest zagrożony. Naderwanie mięśnia nastąpiło w miejscu blizny po dawnym urazie. Rehabilitacja przebiega planowo, sytuacja jest pod kontrolą sztabu medycznego, któremu przewodzi od lat Mariusz Urban.

Ciąg dalszy znajdziesz na drugiej stronie!

Z jednej strony pandemia koronawirusa w niemałym stopniu przyspieszyła pojednanie w wiślackiej rodzinie - 1 kwietnia zawarto porozumienie w sprawie współdzielenia praw do nazwy i herbu - z drugiej jednak, znacząco utrudniła pozyskanie sponsorów. Firmy borykające się z problemami takimi jak redukcja zatrudnienia i wynagrodzeń nie pozwolą sobie teraz na reklamę na strojach piłkarzy, nawet jeśli miały takie plany przed wybuchem kryzysu związanego z epidemią.

Wielkim kołem ratunkowym nie tylko dla Wisły, ale dla każdego polskiego klubu jest fakt, że rządowi, przy współpracy z PZPN-em i Ekstraklasą SA udało się doprowadzić do uczestnictwa kibiców w meczach, o czym mogą tylko pomarzyć w Anglii, Niemczech, Hiszpanii, czy we Włoszech. To otwiera furtkę klubom do sprzedawania karnetów na nowy sezon, a "Biała Gwiazda" rozprowadza ich rekordowo w całej lidze - ostatnio 8.5 tys. Lepsze osiągnięcia pod tym względem ma tylko drugoligowy Widzew Łódź, który jest ewenementem w skali Europy.

Wielkim wyzwaniem klubu z Reymonta będzie przebudowa zespołu. Zarząd prezesa Dawida Błaszczykowskiego, który przy działaniach transferowych uczestniczył na długo przed tym jak został szefem klubu, powinien się z tym uporać. Wszak letnie okienko transferowe będzie pierwszym od 1997 r., w którym TS Wisła Kraków SA jest na swoim, zarówno co do nazwy, jak i herbu. Z pozoru to szczegóły, ale jakże ważne przy budowie zdrowego, długofalowego biznesu.

To utrzymanie to dorodne dziecko Kuby Błaszczykowskiego, który jeszcze 19 miesięcy temu miał lukratywny kontrakt w Bundeslidze, ale go rozwiązał. Serce wezwało go do pomocy Wiśle. Teraz strzela gole dla klubu, którego jest współwłaścicielem.

Ten sukces to piękne dzieło Tomasza Jażdżyńskiego, który był i jest mózgiem wielu kluczowych operacji.

- Skoro "Jajco" jest w tym projekcie, to boję się, że to się może udać - powiedział mi wiosną 2019 r. sympatyzujący z Cracovią dziennikarz Stanisław Malec z Terazpasy.pl, który Jażdżyńskiego, ukrywającego się nickiem "Jajco" zna jeszcze z forum piłkarskiego.

Wielu fanów "Pasów", którzy zapomnieli o maksymie "Silnej Cracovii potrzebna jest silna Wisła" zacierało ręce na myśl o możliwości bankructwa sąsiadki z drugiej strony Błoń.  

Zakotwiczenie Wisły w Ekstraklasie to również robota Jarosława Królewskiego, który przystąpił do akcji na jakże grząskim u progu 2019 r. gruncie, a swą aktywnością - również w mediach społecznościowych, potrafił porwać za sobą tłumy kibiców. Swym doświadczeniem i wiedzą z zakresu IT, razem z Jażdżyńskim, pomaga klubowi.

Nade wszystko ta akcja udała się dzięki ponad 10 tys. fanów, ludziom dobrej woli, którzy byli gotowi na każde wezwanie o każdej porze. Zakup akcji po 100 zł? Jesteśmy! Zakup limitowanych koszulek z Kubą, czy tych w ramach akcji "Linia życia" - obecni! Finansowe szarpnięcie się w czasach pandemii, w ramach drugiej - również nie zawodzimy!

Nie można też zapominać o wkładzie w utrzymanie Piotra Obidzińskiego. Młody menedżer pracował w Wiśle do końca czerwca, ale jego pomysły i zaangażowanie pomogły przetrwać trudne czasy, gdy pełnił obowiązki prezesa, zanim sterów na stałe nie przejął Dawid Błaszczykowski.

Kuba, trio ratowników i dziesiątki tysięcy kibiców to sportowe perpetum mobile, które pozwala pokonać "Białej Gwieździe" każdą, nawet tę koronawirusową przeszkodę. Wisła w ten sposób wydeptała nową ścieżkę w polskim sporcie. Pokazała, że całkiem udanie można funkcjonować bez wyciągania ręki po pieniądze z samorządów czy spółek Skarbu Państwa. Najważniejszy jest pomysł, budowa zdrowej, wiarygodnej społeczności, czy jak kto woli - rodziny. W tym wypadku rodziny Wisły Kraków.

Michał Białoński



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne