Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Wisła Kraków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-2 w 33. kolejce Ekstraklasy

Co za końcówka w Krakowie! Najpierw Wilde-Donald Guerrier w doliczonym czasie gry strzelił na 2-1, a chwilę potem bramkarz Sebastian Nowak uratował gościom punkt! Wisła Kraków zremisowała 2-2 z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza w 33. kolejce Ekstraklasy. Nowak jest pierwszym bramkarzem w historii Ekstraklasy, który strzelił gola z gry.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Piłkarze Piotra Mandrysza przyjechali do Krakowa po bezbramkowy remis i punkt. Taki wniosek można było wyciągnąć już przed meczem, gdy w wyjściowym składzie gości pojawiło się aż siedmiu defensywnych graczy i dwóch tak naprawdę niesprawdzonych zawodników ofensywnych - Stefan Nikolić i Vladislavs Gutkovskis.

Długo plan Mandrysza przynosił efekty, bo Wisła nie potrafiła sforsować zasieków obronnych Termaliki. Poza pojedynczymi przypadkami, gospodarze mieli duże problemy z płynnym przejściem pod bramkę przeciwnika, a walka toczyła się głównie w środku pola.

Reklama

Najpierw sygnał dał Boban Jović, który jednak nie potrafił celnie uderzyć z dystansu. Później w ten sam sposób próbował Arkadiusz Głowacki. I choć był bliżej, wynik na tablicy się nie zmienił. Inna sprawa, że kapitan Wisły w tym spotkaniu miał małe święto - wystąpił w lidze 389. raz i przesunął się na ósme miejsce w tzw. "klubie 300", czyli piłkarzy, którzy mają na koncie minimum 300 meczów w Ekstraklasie.

Najciekawszą akcję w pierwszej części krakowianie przeprowadzili w 31. minucie. Po serii kombinacyjnych podań, Patryk Małecki wrzucił piłkę w pole karne, a Paweł Brożek zgrał do Rafała Boguskiego. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników na boisku okrutnie się pomylił, bo uderzył nieczysto. A była to doskonała okazja na objęcie prowadzenia!

Mandrysz pieklił się przy linii bocznej. Miał duże pretensje do zawodników, którzy pod koniec drugiej części zbyt łatwo dopuszczali wiślaków do strzałów. I miał rację, bo goście mieli przed własnym polem karnym przewagę liczebną, a krakowianie umiejętnie niwelowali stratę sprytnymi podaniami.

Trener Dariusz Wdowczyk zapowiadał, że Wisła chce wygrać grupę spadkową. Podstawy miał solidne, bo w meczu z Termalicą debiutował, a od tego momentu jego drużyna nie przegrała. W poniedziałek Wisła trochę się męczyła, ale wydawało się, że gdy już bramka padnie, to podopieczni Wdowczyka zwycięstwa nie oddadzą.

W 56. minucie w pole karne gości wpadł Boguski, który został lekko trącony i się przewrócił. Sędzia przez chwilę miał wątpliwości, ale podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Denis Popović i było 1-0.

Od tego momentu piłkarzom Wdowczyka grało się łatwiej. Mieli więcej miejsca i więcej okazji. Jedną z dobrych akcji zmarnował m.in. Małecki, który zamiast podawać zdecydował się na strzał. Gdyby krakowianie poszli za ciosem, mogliby być spokojni o wynik. A tak, jedna z nielicznych akcji Termaliki sprawiła, że było 1-1. W 70. minucie z dystansu uderzył wprowadzony w drugiej połowie Wojciech Kędziora i Michał Miśkiewicz był bez szans.

12 minut przed końcem na boisku pojawił się Krzysztof Mączyński. To znakomita informacja przede wszystkim dla Adama Nawałki. Od ostatniego meczu środkowego pomocnika minęło 135 dni, a Mączyński walczy, by załapać się do składu na Euro 2016. Jego wejście niewiele jednak dało. Wisła miała przewagę w ostatnich minutach, ale nie potrafiła jej udokumentować golem. M.in. z rzutu wolnego z ostrego kąta bezpośrednim strzałem Sebastiana Nowaka próbował zaskoczyć Maciej Sadlok, ale bramkarz gości tego dnia był bardzo czujny.

Do czasu, bo już w doliczonym czasie gry na 2-1 trafił rezerwowy Wilde Donald Guerrier i kibice Wisły wpadli w euforię.

Już zaczęli śpiewać klubowy hymn, gdy uciszył ich... Nowak. Bramkarz gości w ostatniej akcji meczu pojawił się w polu karnym Wisły i po rzucie rożnym trafił do siatki! Piłkarze i kibice Wisły byli w szoku, a niecieczanie rzucili się Nowakowi w objęcia na środku boiska.

Remis oznacza, że Wisła po tej serii gier zachowa pierwsze miejsce w grupie spadkowej i może być już raczej pewna utrzymania. Termalica natomiast zwiększyła przewagę nad Górnikami z Zabrza i Łęcznej do pięciu punktów.


Wisła Kraków - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-2 (0-0)

Bramki: 1-0 Denis Popović (57.-karny), 1-1 Wojciech Kędziora (70.), 2-1 Wilde-Donald Guerrier (90+2.), 2-2 Sebastian Nowak (90+3.-głową).

Żółta kartka - Wisła Kraków: Denis Popović, Boban Jović, Maciej Sadlok, Rafał Wolski, Patryk Małecki. Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Dawid Plizga.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 9 274.

Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Boban Jovic, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (77. Wilde-Donald Guerrier), Denis Popovic, Rafał Wolski (77. Krzysztof Mączyński), Paweł Brożek (69. Petar Brlek), Patryk Małecki - Zdenek Ondraszek.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Sebastian Nowak - Sebastian Ziajka, Pavol Stano, Dawid Sołdecki, Artem Putiwcew - Patryk Fryc (66. Dawid Plizga), Mateusz Kupczak, Tomasz Foszmańczyk, Bartłomiej Babiarz, Vladislavs Gutkovskis (74. Jakub Biskup) - Stefan Nikolić (66. Wojciech Kędziora).

Z Krakowa Łukasz Szpyrka

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne