Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1-1. Kolar: Nasze miejsce jest w "grupie mistrzowskiej"

- Jestem napastnikiem, ale jeśli drużynie będę potrzebny jako skrzydłowy, to jestem gotowy grać także na tej pozycji - podkreśla Marko Kolar, strzelec gola dla Wisły Kraków.

Kolar w meczu ze Śląskiem zdobył szóstą bramkę w tym sezonie i zapewnił krakowianom jeden punkt.

Reklama

- To była dobra akcja. Fajnie zachował się Paweł Brożek, który dobrze do mnie podał. Wcześniej i później mieliśmy jeszcze kilka okazji, ale skończyło się 1-1 - mówił po spotkaniu Kolar.

Wobec problemów kadrowych Chorwat przeciwko Śląskowi zagrał jako skrzydłowy, ale wygląda na to, że nie jest to dla niego wielkim problemem.

- Jestem napastnikiem, ale jeśli drużynie będę potrzebny jako skrzydłowy, to jestem gotowy grać także na tej pozycji. Na boku pomocy nie czuję się źle - przyznaje.

Dzięki remisowi ze Śląskiem Wisła zapewniła sobie utrzymanie. Krakowianie mają jednak inny plan - wygrać grupę spadkową i - przede wszystkim - w przyszłym sezonie dostać się do grupy mistrzowskiej.

- Staraliśmy się jak najszybciej zapewnić sobie to matematyczne utrzymanie, ale miejsce Wisły nie jest na pozycjach 9-16, tylko w pierwszej "ósemce". To musi być nasz cel. Dziś chcieliśmy jednak wygrać mecz, żeby skończyć tę passę, ale musimy być zadowoleni z punktu - zaznacza Chorwat. 

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Marko Kolar | Wisła Kraków | Śląsk Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje