Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Wisła Kraków przegrała z Podbeskidziem 0-1 w 30. kolejce Ekstraklasy

Kolejny blamaż Wisły Kraków, która przegrała czwarty mecz z rzędu - tym razem 0-1 z przedostatnim dotąd Podbeskidziem. "Górale" wygraną zapewnili sobie już w 13. sekundzie, to najszybszy gol w historii ligi! Wisła straciła nie tylko punkty, ale też Arkadiusza Głowackiego, który doznał kontuzji. Mało tego! Zmarnowała rzut karny!

Zobacz szczegóły meczu!

Reklama

- Patrząc na to, jaką mamy kadrę chce się kur... płakać. Ale nie ma innej rady - można płakać, ale trzeba grać - kręcił głową przed tym meczem trener Wisły Franciszek Smuda, którego kłopoty kadrowe zmusiły do pozostawieniu w rezerwie samych żółtodziobów: Przemysława Lecha, Piotra Żemłę, Michała Szewczyka, Jakuba Bartosza i Danijela Klaricia.
Koszmar "Białej Gwiazdy" trwa. W ostatnich kolejkach wiślacy poprzegrywali z trzema najgorszymi w lidze zespołami: Zagłębiem, Widzewem, a teraz z Podbeskidziem. Przez tę czarną serię na finiszu sezonu zasadniczego "Biała Gwiazda" z drugiego spadła na piąte miejsce, przez co cztery mecze zagra na wyjeździe, a tylko trzy u siebie.
Podbeskidzie, dzięki trzem punktom zdobytym w Krakowie, wydostało się ze strefy spadkowej.

Co robi piłkarz z czołówki Ekstraklasy po trzech porażkach z rzędu, w starciu z przedostatnim zespołem ligi? Zaczyna mecz od straty bramki w 13. sekundzie po golu samobójczym - tak przynajmniej zrobili piłkarze Wisły.

Ledwie zaczął się mecz, jak Daniel Chmiel postanowił uderzyć na bramkę niemal z połowy boiska. Źle ustawiony Michał Miśkiewicz nie sięgnął piłki, ta trafiła w poprzeczkę, nie wpadłaby do bramki, ale odbiła się od pleców Miśkiewicza i ugrzęzła w siatce. Ekstraklasa SA. podała, że to najszybszy gol w historii ligi!

W 7. Min mogło być już 0-2, ale sędzia postanowił nie dyktować rzutu karnego, gdy po dośrodkowaniu Marka Sokołowskiego Alan Uryga zatrzymał piłkę ręką w polu karnym.

Wiśle sygnał do zakończenia tej mało wesołej dla kibiców z Krakowa zabawy dał kapitan Arkadiusz Głowacki, który wypalił z 35 m, piłka dostała rotacji i Richard Zajac musiał się ratować piąstkowaniem na rzut rożny.

Po chwili "Głowa" prostopadłym podaniem wypuścił do boju Michała Chrapka, lecz ten przegrał pojedynek z bramkarzem! Richard Zajac zachował się wzorowo - wyszedł, skrócił kąt i sparował strzał wiślaka.

W 35. min w pole karne Wisły jak w masło wszedł Krzysztof Chrapek, próbował kopnąć między nogi Miśkiewicza, ale bramkarz Wisły odbił piłkę. Poprawiał Marek Sokołowski, lecz trafił w Chrapka!

W końcówce I połowy wiślacy przeprowadzili dwie niezłe akcje, ale najpierw - po podaniu Emmanuela Sarkiego -  Semir Stilić zamiast strzelać z 5 m przepuścił piłkę, sądząc, że za nim jest Paweł Brożek, a za moment strzał z dystansu Dariusza Dudki obronił Zajac.

Podbeskidzie broniło dzielnie skromnego prowadzenia, mimo że jeszcze przed przerwą musiało dokonać dwóch zmian z powodu kontuzji. W Wiśle urazu mięśniowego doznał Piotr Brożek i musiał go zastąpić debiutujący w lidze 17-latek Jakub Bartosz. Tak słabej ławki, jak w tym meczu miała "Biała Gwiazda", nie miał nikt w lidze! Kryzys gnębi krakowian.

Drugą połowę lepiej zaczęli goście. W 54. min przez nikogo nie niepokojony Chrapek strzelał z 15 m, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Za moment jeszcze mocniej z dystansu strzelił Maciej Iwański, lecz również za wysoko.

Pierwszy strzał wiślaków w II połowie to zasługa akcji zawodników, którzy częściej grają w trzecioligowych rezerwach. Bartosz podał z prawej strony, a Michał Szewczyk ładnie uderzył z woleja, z półobrotu, ale za wysoko (62.). Chwilę wcześniej Szewczyk pojawił się na boisku, zastępując Arkadiusza Głowackiego, który doznał kontuzji.

To nie był koniec fatalnych dla Wisły wydarzeń. W 70. min Łukasz Garguła zmarnował rzut karny, podyktowany po faulu Tomasza Górkiewicza na Łukaszu Burlidze. Garguła mierzył i mierzył, ale kopnął obok słupka! 

Przy okazji rzutu karnego na trybuny został wyrzucony trener bramkarzy "Górali" Izaak Stachowicz, który zbyt gwałtownie protestował.

Po zmarnowanym karnym wiślacy na moment przycisnęli rywala, po czym znowu zasnęli. Dopiero w 80. min z 16 m strzelał Semir Stilić, lecz niecelnie. Trzy minuty później groźnie skontrowali goście. Po zagraniu Antona Slonody mocno "kropnął" Sokołowski, ale Miśkiewicz sparował na rzut rożny.

W 88. min Miśkiewicz wygrał pojedynek z Krzysztofem Chrapkiem. Swoje świetne interwencje "Misiek" kontynuował w doliczonym czasie, powstrzymując w sytuacji sam na sam Sokołowskiego. Wisła grała już wtedy w dziesiątkę, gdyż za dwa brutalne wejścia w nogi rywala z boiska został wyrzucony Dariusz Dudka.



30. kolejka T-Mobile Ekstraklasy

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-1 (0-1)

0-1 Miśkiewicz (1. Samobójcza po strzale Chmiela).

Wisła: Miśkiewicz - Burliga, Głowacki, Uryga, Piotr Brożek (25. Jakub Bartosz) - Sarki, Chrapek, Dudka, Stilić, Garguła - Paweł Brożek.

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Pietrasiak (32. Telichowski), Konieczny, Pietruszka - Sokołowski, Łatka, Sloboda, Iwański, Chmiel (74. Malinowski) - Blażek (29. K. Chrapek).

Sędziował: Jarosław Przybył.

Żółte kartki: Garguła, Miśkiewicz, Bartosz, Dudka oraz Łatka, Górkiewicz i Pietruszka.

Czerwona kartka: Dudka (90.).

Widzów: 5772 

Z Krakowa Michał Białoński

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje