Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Wisła Kraków przed starciem ze Śląskiem Wrocław. „Ufamy nowym władzom”

- W środę mieliśmy spotkanie z nowymi władzami klubu. Ono wlało sporo nadziei na przyszłość. Nie wierzę, żeby w Krakowie nie było biznesmena, który nie byłby w stanie zainwestować w Wisłę z tymi ludźmi. Żeby zawitała tu znów Liga Europejska, żeby były puchary, ale potrzeba czasu i zaufania. Poprzedni właściciel też to obiecywał, ale nie za bardzo wierzyliśmy. Teraz wiara zdecydowanie jest. To ktoś inny niż pan Meresiński – powiedział trener Wisły Dariusz Wdowczyk.

Dzień przed meczem ze Śląskiem spotkali się z mediami trener Wdowczyk, a także kluczowi piłkarze Paweł Brożek i kapitan Arkadiusz Głowacki. Oto, co powiedzieli.

Dariusz Wdowczyk

- Ambicji i woli walki nie może zabraknąć nam do końca. Jeszcze 31 meczów przed nami, a za nami najsłabszy start, po części spowodowany tym, co działo się w klubie. Normalność, stabilizacja wrócą, trzeba dać nowym sternikom trochę czasu, żeby pewne rzeczy wyprowadzić na prostą.

Kredyt zaufania nowy zarząd i ci, co przejęli Wisłę mają.

Reklama

- Od strony sportowej - mecz przed przerwą na reprezentację. Wszystko jedno jak, ale zdobywajmy punkty!

- Przegraliśmy pięć spotkań, ostatnie po niezłej drugiej połowie. Nasza gra musi ulec zmianie. Oczekuję pełnego zaangażowania we wszystkich meczach. Plany? Punktować jak najwięcej. Niesprzyjający los się odwróci, ale szczęściu trzeba pomóc.

Przychodziłem do Krakowa po pięciu porażkach z rzędu i to się odwróciło. Wierzę, że teraz będzie podobnie. Chcemy też cieszyć kibiców swoją grą.

Nie pomogą nam ani Zdenek Ondraszek, ani Kuba Bartosz - mają drobne urazy. Zdenek ma problemy z kolanem, dostanie zastrzyk. Kuba naderwał mięsień w Kielcach.

Będąc trampkarzem Gwardii, spotykaliśmy się z wiślakami na turniejach pionu gwardyjskiego, miałem okazję poznać zawodników z seniorskiej Wisły. Pamiętam ze wspólnego wyjazdu, śpiewaliśmy wspólnie "Jak długo na Wawelu". Wszedłem do Wikipedii, żeby sprawdzić, jak on powstał.

Cytat: "Ten trudny, ta ciągła walka o byt hartuje i podtrzymuje Wisłę na duchu, a brać wiślacka śpiewa: ‘Jak długo na Wawelu...’

Ślubując temi słowy, że wytrwa i przetrzyma nawet najgorsze chwile, aleby nikt nie zwątpił, że damy radę, a Wisła będzie znów wielkim klubem."

Śląsk nie strzela za wiele goli, ale też mało traci. Cztery remisy bezbramkowe. Musimy być kreatywni, cieszymy się, że wraca Paweł Brożek. Przy głośnym dopingu będziemy się starali wygrać.

Niech doping przekłada się na zawodników. Mamy zapiski taktyczne, przekażemy zespołowi. Najważniejsze jest zdobycie trzech punktów.

Za nami spotkanie, które wlała sporo nadziei na przyszłość. Nie wierzę, żeby w Krakowie nie było biznesmena, który nie byłby w stanie zainwestować w Wisłę z tymi ludźmi. Żeby zawitała tu znów Liga Europejska, żeby były puchary, ale potrzeba czasu i zaufania. Poprzedni właściciel też to obiecywał, ale nie za bardzo wierzyliśmy. Teraz wiara zdecydowanie jest. To ktoś inny niż pan Meresiński.

Pomożemy w przyciągnięciu kibiców chociażby piątkową akcją - zawodnicy w loży VIP się wtopią, dla mnie to jest normalne.  Nie chowajmy się, nie uciekajmy przed ludźmi, a wręcz wychodźmy do nich z podniesioną głową. Oni płacą za bilety, wyjdźmy im naprzeciw. To normalna część tego, co dzieje się na boisku.

Piłka nożna jest grą błędów. Z Koroną popełnił go Richard Guzmics, ale ktoś za plecami powinien ten błąd naprawić. W meczu z Piastem Paweł Brożek nie strzelił karnego, reszta zespołu walczyła o wygraną. Staramy się wspierać na duchu Ryśka.

Paweł Brożek:

- W takich chwilach, które niestety nas dosięgły, poznaje się prawdziwych kibiców. Gdy nie idzie, gdy się przegrywa. Liczę na to wsparcie i wierzę, że potrafimy w końcu wygrać.

Nie jestem zawodnikiem, który lubi odpoczywać. Od wtorku trenuję z pełnym obciążeniem. Dwa tygodnie rehabilitacji, jazdy na rowerze, z piłką nie miałem wiele do czynienia.

Przez miesiąc nie wiedzieliśmy o co chodzi, Teraz sytuacja jest bardziej klarowna. Rządzą ludzie, którzy kochają klub, dbają o wizerunek klubu Z naszej strony mają kredyt zaufania.

Arkadiusz Głowacki:

- Trzeba powiedzieć, że to prawdziwe nowe otwarcie, bo to z czym się zmagaliśmy ciężko nazwać rozwojem, pójściem do przodu. Wiemy, że nie pomagamy w przyciągnięciu kibiców na trybuny. Chcielibyśmy zrobić więcej, żeby nie mieli dylematu czy iść na stadion, czy zostać w domu. Mogę zapewnić, że wszyscy postaramy się to zmienić. Wszystko jest w naszych rękach i nogach. Przy wsparciu kibiców łatwiej można zrealizować te cele.

Można powiedzieć, że w Kielcach zagraliśmy lepiej defensywnie niż do tej pory. Drużyna była nastawiona na zdobywanie bramek i kreowanie gry. Życie nauczyło nas pokory. Zgodzę się, że droga do zwycięstw idzie przez dobrą grę defensywną całego zespołu. To będzie klucz do tego, żeby zdobywać punkty.

Sytuacja była trudna, podziały między kibicami też są niepokojące. Są momenty na kłótnie, ale teraz jest chwila na jedność i żeby stanąć murem nad drużyną.

Z Krakowa Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama