Reklama

Reklama

Wisła Kraków. Prezydent Majchrowski o milionach na stadion

Rada miasta Krakowa, w budżecie na 2020 r., zdecydowała o przekazaniu 7,6 mln zł na modernizację stadionu Wisły. Chodzi głównie o wykupienie praw autorskich do projektu stadionu, których nie przeniosło na siebie w momencie budowy. - Gdy pojawią się pieniądze rządowe na organizację igrzysk europejskich 2023 r., chcemy być gotowi na ich wykorzystanie - uzasadnia prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Decyzja rady Krakowa daje szanse na zakończenie tasiemcowego serialu z nieudolną budową stadionu Wisły. Obiekt pochłonął już 650 mln zł, a wielu - nie bez racji - nazywa go bublem. Arena straszy niedoróbkami, nie ma w niej przestrzeni komercyjnej, dróg dojazdowych dla dużych pojazdów z nagłośnieniem, czy oprawą widowisk.

- Prawa autorskie należały do firmy, której właścicielem był projektant stadionu Wojciech Obtułowicz. W związku z tym, jeżeli chcemy cokolwiek zmieniać na stadionie, a tam - nie urażając nikogo - parę rzeczy się nadaje do zmiany... Przecież stadion Wisły był pierwszym stadionem, jaki pan Obtułowicz projektował. Zresztą w projekcie następowały zmiany na bieżąco, w związku z Euro 2012. W związku z tym, jeżeli chcemy coś zmienić, a chcemy to zrobić, bo taka jest konieczność: musimy kupić prawa autorskie - wyjaśniał w Radiu Kraków prezydent miasta Jacek Majchrowski.

Reklama

- W przeciwnym razie obecni właściciele praw do projektu będą żądać od nas znacznie więcej albo tego, że oni muszą projektować poprawki. W związku z tym musimy kupić te prawa, byśmy sami mogli o tym decydować - dodał.

Jak to się stało, że miasto nie ma tych praw?

- Ja zastałem umowę na stadion jak przyszedłem na urząd - broni się prezydent.

Jak było faktycznie? Prezydent Majchrowski zastał projekt innego stadionu. Władze Wisły, za kadencji właścicielskiej Bogusława Cupiała, zleciły u Obtułowicza, który nie był specem od stadionów, ale szefem miejskiego Wydziału Architektury, co gwarantowało szybkie załatwianie procedur, arenę na 20 tys. miejsc, w oparciu o zbudowaną w drugiej połowie lat 90 trybunę główną.

Przełom nastąpił w październiku 2007 roku do akcji wkroczyło miasto Kraków, które zostało jedną z aren Euro 2012. Wówczas to ludzie Majchrowskiego zlecili Obtułowiczowi projekt stadionu, który spełniałby wymogi stadionów klasy Elite, by spełniać wymogi pod kątem mistrzostw Europy.

- W odróżnieniu od stadionów w Gdańsku, czy Wrocławiu, które istnieją tylko na papierze, ten stadion na pewno powstanie - porównywał wówczas prezydent Majchrowski.

Czas pokazał, że powstały wszystkie planowane na Euro 2012 stadiony, ale ten krakowski wypadał niezwykle blado na tle konkurencji. M.in. dlatego pod Wawel ME nie przyjechały, a przeboje z wadliwie zaprojektowanym stadionem Wisły trwają do dzisiaj.

Najważniejsze, że prezydent Krakowa wykazuje wolę naprawy błędów z przeszłości.

- Funkcjonalność stadionu pozostawia wiele do życzenia: sprawy związane z brakiem restauracji, jedzenia, parkingów. Jest parę rzeczy, które należy zmienić. Myśmy to kupili w jednym celu: po to, aby jeżeli dojdzie do końca procedura organizacji IE w 2023 r., to wtedy powinny się pojawić pieniądze rządowe na stadion. Jeżeli się one pojawią, to chcemy być przygotowani na to, by je wykorzystać - zapowiada Jacek Majchrowski.

MiBi

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy