Reklama

Reklama

Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2-0 w 19. kolejce

W meczu 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków pokonała Pogoń Szczecin 2-0, a graczem meczu został Radosław Sobolewski, który strzelił pierwszego i wypracował drugiego gola.

Wisła - Pogoń - zobacz zapis relacji LIVE!

Tu znajdziesz zapis relacji LIVE dla urządzeń mobilnych!

Wszystko o Ekstraklasie - wyniki, tabele, terminarz, strzelcy!

Wisła powinna prowadzić od 20. min, ale sędziowie mylnie uznali, że Rafał Boguski spalił akcję. Tymczasem napastnik krakowian, który trafił do siatki z 5 metrów, otrzymał podanie od obrońcy Pogoni, więc gol powinien być uznany.

Reklama

Wisła ma pecha do sędziowania ostatnio. W meczu z Podbeskidziem nie dostała ewidentnego karnego po faulu na Boguskim, a tym razem nie uznano jej bramki.

"Biała Gwiazda" nie załamała się krzywdzącą decyzją sędziego. Atakowała dalej i raz po raz stwarzała zagrożenie. Stuprocentową okazję miał Ivica Iliev, lecz jego strzał obronił Duszan Pernisz.

Koszmarne błędy robiła defensywa Pogoni. W zupełnie niegroźnej sytuacji piłkę próbował wybić wślizgiem Julien Tadrowski i o mały włos nie zdobył samobójczej bramki - piłka zatrzymała się na poprzeczce (28. min)! Później zagapił się Maciej Dąbrowski, który puścił w pole karne Cezarego Wilka, ale wiślak uderzył bardzo niecelnie.

Jedną z najładniejszych bramek w życiu strzelił Radosław Sobolewski, który niczym taran wpadł w pole karne gości, ograł trójkę rywali i wypalił w długi róg - piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki! "Sobol" odwrócił się i w geście radości wymachiwał pięścią w dół, jakby chciał zrzucić wszystkie słabsze momenty, jakie dopadały jego i cały zespół w ostatnich miesiącach.

Nie ma się co dziwić radości kapitana Wisły. Po raz ostatni w lidze zdobył gola w październiku 2010 roku w wygranym 5-2 meczu z Lechią.  

Wisła Kraków przełamała kryzys i zdaje się wychodzić na prostą, a do walki prowadzi ją Patryk Małecki, który w starciu z Pogonią prowadził większość groźnych akcji swojego zespołu.

Po przerwie Pogoń zagrała śmielej, ożywił jej akcje wprowadzony z ławki Takfumi Akahoshi. Japończyk najpoważniej zagroził bramce gospodarzy, lecz jego strzał z wolnego pod poprzeczkę ładnie obronił Pareiko.

Druga połowa była ciekawa m.in. dlatego, że Wisła nie zadowalała się skromnym prowadzeniem. Po wejściu Kamila Kosowskiego zyskała drugie skrzydło, a także spore zagrożenie dla bramki szczecinian niosły akcje Cwetana Genkowa. 

W 83. min Sobolewski twardym, lecz czystym wejściem odebrał piłkę na środku boiska Budce, po czym uruchomił na lewej flance Małeckiego. "Mały" podał przed bramkę, gdzie Genkow z łatwością wpakował piłkę z dwóch metrów do pustej siatki.

Pogoń Szczecin zanotowała słaby start w rundzie wiosennej. Zwłaszcza po ostatniej porażce z Piastem Gliwice na własnym stadionie (0-2) fotel trenera Artura Skowronka zrobił się gorący. Pojawiają się informacje, że może go zastąpić Michał Probierz.

Po tym meczu Wisła jest na 9. miejscu w tabeli, a Pogoń na 13.

W przerwie doszło do kuriozalnej sytuacji. Piłkarze czekali na rozpoczęcie II połowy, lecz nie mogli się doczekać zniesienia z koła środkowego baneru reklamowego. W końcu sami przenieśli go poza murawę.

19. kolejka T-Mobile Ekstraklasy:

Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2-0 (1-0)

Bramki:

1-0 Sobolewski (37.)

2-0 Genkow (83. z podania Małeckiego).

Autor: Michał Białoński


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL