Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Wisła Kraków pisze zawiadomienie do prokuratury. Jakub Meresiński wyprowadził z klubu 500 tys. zł?

Były właściciel Wisły Kraków Jakub Meresiński znów pod lupą śledczych. Prokuratorzy badają czym posługiwał się przy zakupie krakowskiego klubu. Wisła przygotowała także zawiadomienie do prokuratury, w którym zarzuca Meresińskiemu, że wyprowadził z klubu pół miliona złotych. O sprawie informuje na swoim blogu Szymon Jadczak.

"6 października w Katowicach zostało wszczęte śledztwo, w którym prokuratura będzie wyjaśniała, czy przy sprzedaży akcji Wisły Kraków firmie Projekt-gmina.pl, reprezentowanej przez Jakuba Meresińskiego, Tele-Fonika nie została oszukana na 4,7 miliona złotych poprzez posłużenie się podrobioną gwarancją bankową" - pisze dziennikarz śledczy.

"Kolejną sprawą, z którą pan Jakub będzie musiał się zmierzyć, jest wyprowadzenie z Wisły 500 tysięcy złotych. Gdy w lipcu Meresiński stał się formalnym właścicielem klubu, z konta Wisły zostało przelanych ok. pół miliona złotych na konta związane z nowym szefem" - czytamy na blogu Szymona Jadczaka.

Pod koniec lipca nowym właścicielem Wisły Kraków został Jakub Meresiński, który szybko trafił pod ostrzał mediów. Nic dziwnego - okazało się, że 30-latek w przeszłości miał poważne problemy z prawem.

Meresiński sfałszował świadectwo maturalne, ma także postawione zarzuty o wyłudzenie podatku VAT i pranie brudnych pieniędzy oraz o przywłaszczenie mienia o znacznej wartości i udział w grupie przestępczej.

Właścicielem Wisły był niecały miesiąc. Klub przejęło Towarzystwo Sportowe Wisła.

"Kwotę transakcji ustalono na 290 tys. złotych. Gdy Meresiński wyciągnął rękę po pieniądze, usłyszał, że tę kwotę potrącono mu już z wyprowadzonego wcześniej pół miliona. A dodatkowo będzie musiał oddać brakujące 210 tysięcy.

Meresiński oczywiście pieniędzy nie zwrócił. W klubie uznano, że Meresiński działał na szkodę spółki, przelewając pieniądze z klubowego konta. Prawnicy związani z TS początkowo przygotowali zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na kwotę 210 tys. Ale gdy zebrali całość dokumentów dotyczących Meresińskiego, w tym wystawioną w końcu przez sąd w Częstochowie informację, że Meresiński w momencie zawierania umowy kupna Wisły był karany, zweryfikowali wniosek.

W gotowym już zawiadomieniu do krakowskiej prokuratury piszą, że wszystkie czynności podejmowane przez Meresińskiego nie miały mocy prawnej i poprzedni właściciel odpowiada za narażenie Wisły na 500 tys. złotych strat. Dokument ma trafić do śledczych lada dzień" - informuje Szymon Jadczak.

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Meresiński | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje