Reklama

Reklama

Wisła Kraków - Piast Gliwice 2-2. Klemenz: Żona miała tego już dość

- Żona budziła się o trzeciej nocy i widziała, że wciąż analizuję te błędy. Znała to już na pamięć, ale dla mnie to było bardzo ważne - przyznaje Lukas Klemenz, obrońca Wisły Kraków. W sobotę "Biała Gwiazda" zremisowała 2-2 z Piastem Gliwice.

- Dziś z Maćkiem Sadlokiem zagraliśmy razem dopiero drugi mecz. Z naszej strony wyglądało to dobrze, choć wiadomo, że dwie stracone bramki o stoperach nie świadczą najlepiej. Wydaje mi się jednak, że nasza współpraca idzie w dobrą stronę. Rozmawialiśmy przed meczem, dużo mi podpowiadał i tak samo było na boisku. Z 2-3 sytuacji wyszedłem obronną ręką właśnie dzięki niemu - analizował Klemenz. 

Defensor Wisły nie ma łatwego zadania, bo występuje w miejsce kontuzjowanego Marcina Wasilewskiego, który rozgrywał bardzo dobrą rundę.

- Nie jest łatwo zastąpić takiego zawodnika, ale staram się wykonywać swoją robotę jak najlepiej i pracować na to, żebym wskoczył do składu - podkreśla Klemenz.

Reklama

Poprzedni mecz z Zagłębiem Sosnowiec nie był jednak zbyt udany dla obrońców Wisły. - W domu analizowałem to spotkanie. Zapisywałem błędy, które popełniłem. Żona budziła się o trzeciej nocy i widziała, że wciąż analizuję. Znała to już na pamięć, ale dla mnie to było bardzo ważne, bo z Piastem starałem się wyeliminować pomyłki i grać jak najprościej. Rozmawiałem też z trenerem Stolarczykiem oraz z trenerem Jopem - przyznaje Klemenz.

W potyczce z gliwiczanami problemem Wisły nie byli obrońcy, ale bramkarz. Mateusz Lis popełnił dwa błędy, po których padły bramki. - Pomyłki zdarzają się każdemu. Ja i Maciek Sadlok popełniliśmy je w Sosnowcu, a teraz trzeba wspierać Mateusza. Dzisiaj miał słabszy dzień, ale trzeba mu pomóc. Jest młody i to na pewno nie będzie jego ostatni mecz, w którym popełni błąd. Musi się do tego przyzwyczaić i mocno trenować - uważa Klemenz.

PJ

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama