Wisła Kraków. Nikola Mitrović zostanie nowym liderem?

Nikola Mitrović podpisał kontrakt z Wisłą Kraków, a we wtorek zostanie przedstawiony na specjalnej konferencji prasowej. W sprawie transferu radził się Marko Jovanovicia, który – o dziwo – polecał mu przeprowadzkę do "Białej Gwiazdy".

Jeszcze w poniedziałek rano Manuel Junco, dyrektor sportowy Wisły, nie chciał przesądzać transferu. Co prawda wspominał, że zostały tylko szczegóły, ale kazał uzbroić się w cierpliwość.

Reklama

Popołudniem sprawa została jednak dopięta i Mitrović podpisał umowę na pół roku z opcją przedłużenia na kolejny sezon.

- To doświadczony zawodnik, występował w dobrych zespołach. Do tego ma charakter, osobowość i zadatki na lidera - komplementował Serba Joan Carrillo, nowy trener "Białej Gwiazdy".

Obaj panowie razem pracowali w węgierskim Videotonie i przy Reymonta nikt nie ukrywa, że Mitrović to pomysł właśnie Carrilli. Hiszpański szkoleniowiec liczy na ofensywną kreatywność 31-letniego pomocnika, bo właśnie atak ma być znakiem rozpoznawczym krakowian.

- Nikola jest dynamiczny i potrafi posłać ostatnie podanie. Sprawdza się w grze kombinacyjnej - zapewnia Carrillo.

- To nie jest typowa "dziesiątka", a raczej "ósemka" (zawodnik występujący dalej od napastnika - przyp. red). Potrafi jednak nieźle zagrać piłkę i uderzyć z dystansu - dodaje Junco.

Okazało się, że Mitrović trafił do Wisły także dzięki Marko Jovanoviciowi. I nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie okoliczności, w jakich były gracz krakowian pożegnał się z klubem.

Jovanović przyszedł za czasów Bogdana Basałaja i Stana Valckxa, gdy grosza na kontrakty nie szczędzono. Zarabiał sowicie, bo w jego CV, w rubryce "wychowanek" widniała nazwa "Partizan Belgrad", a to zawsze podnosi cenę zawodnika.

Nie zawodził, ale Wisły też nie zbawił. Kłopoty zaczęły się, gdy Serb miał problemy zdrowotne. Podejrzewano bardzo poważne schorzenia (nawet białaczkę) i za czasów prezesa Jacka Bednarza rozwiązano z nim umowę. Szkopuł w tym, że inni lekarze nie widzieli u Jovanovicia przeciwwskazań do uprawiania sportu i po odejściu z Wisły Serb zaliczył już cztery kluby (obecnie jest w AE Larisa), a z krakowianami poszedł do sądu i wygrał ok. 300 tys. euro za bezpodstawne zerwanie kontraktu.

Jednak mimo tych zawirowań, przerwy w karierze i włóczenia się po sądach, Jovanović bardzo zachwalał Mitroviciovi Wisłę, bo ponoć do samego klubu nie żywi urazy.

Mitrović w Wiśle będzie grał z numerem 16. Jego transfer powoduje, że w środku pola robi się spory tłok. W tej sytuacji niewykluczone, że z drużyną pożegna się Fran Velez.

Piotr Jawor

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje