Reklama

Reklama

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 5-2. Ondraszek: Nie interesuje mnie, co ludzie mówią

- Najważniejsze, że trener prowadzi nas tak, żebyśmy twardo stąpali po ziemi - podkreśla Zdenek Ondraszek, napastnik Wisły, który z Lechią strzelił swojego siódmego gola w tym sezonie.


- Cieszę się z bramki, ale najważniejsza jest wygrana, bo dużo ludzi o tym meczu mówiło i dużo zasiadło na trybunach. Fajnie wygrać takie spotkanie, przy 23 tysiacach kibiców i to jeszcze trzema bramkami - cieszył się Ondraszek

Czeski napastnik przyznaje, że najważniejszy w całym meczu był gol na 2-2.

- Strzeliliśmy go tuż przed przerwą i w szatni wszyscy wierzyliśmy, że wygramy ten mecz, a kibice nam w tym pomogli - przyznaje Ondraszek.

Dzięki zwycięstwu Wisła wyprzedziła Lechię w tabeli i została liderem Ekstraklasy, choć przed startem sezonu była skazywana na walkę co najwyżej o miejsce w środku tabeli.

Reklama

- Mnie nie interesuje, co ludzie mówią, tylko cieszę się z tego, że tworzymy zespół, w którym wszyscy walczymy razem - mówi Ondraszek i dodaje:

- Najważniejsze, że trener prowadzi nas tak, żebyśmy twardo stąpali po ziemi. Dziś cieszymy się z wygranej, ale od wtorku myślimy o kolejnym meczu - zapewnia.

Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL