Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Wisła Kraków - Korona Kielce 1-0. Kolar: Ostatnio bramkarz też mnie wyczuł

W ostatnich trzech meczach zdobył cztery bramki i prowadzi Wisłę do wygrania grupy słabszej. - Dziś walczyliśmy do końca - przyznaje Marko Kolar, strzelec gola dla krakowian w meczu z Koroną Kielce.

Była 59. minuta spotkania, gdy sędzia Daniel Stefański, po obejrzeniu powtórek, zdecydował, że Wiśle należy się rzut karny. Do piłki nie wyrywał się żaden z wiślaków, bo ostatnio w takich sytuacjach jest ona zarezerwowana dla Kolara.

Chorwat wykorzystał rzut karny kilka dni temu w meczu z Górnikiem Zabrze, nie pomylił się także w piątkowy wieczór z Koroną, choć bramkarz wyczuł, że będzie  strzelał w jego lewy róg.

- Ostatnio też wybrał dobrą stronę, ale to mu nie pomogło. Teraz piłka także wpadła do siatki i to jest najważniejsze - uśmiecha się Kolar.

Reklama

Po meczu krakowianie byli w bardzo dobrych humorach. Korona przyparła ich bowiem do muru, a mimo to udało im się wyjść z opresji obronną ręką i tylko punkt dzieli ich od wygrania grupy słabszej.

- To była dla nas bardzo trudna potyczka, ale właśnie takie spotkania musimy wygrywać. Wcześniej podobne mecze przegrywaliśmy lub remisowaliśmy, ale dziś walczyliśmy do końca i mamy trzy punkty - podkreślał Kolar.

- W pierwszej połowie mieliśmy dużo problemów, w drugiej wyglądało to już troszeczkę lepiej. W sumie to Korona cały czas nas atakowała, a my mieliśmy jedną szansę i ją wykorzystaliśmy - dodał.

Dla Chorwata była to dziewiąta bramka w sezonie i po odejściu Zdenka Ondraszka oraz Jesusa Imaza jest najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły. Co jednak ciekawe, ostatnio zaczął trafiać do siatki, mimo że trener Maciej Stolarczyk przesunął go na skrzydło, a także dał więcej zadań defensywnych.  

- Trener wymaga ode mnie zaangażowanie w obronie, więc jestem do jego dyspozycji. Podobnie jest z grą na skrzydle. Jeśli jednak szkoleniowiec spyta mnie, na której pozycji wolę grać, to bez wątpienia odpowiem, że jest to atak - zapewnia Kolar.

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje