Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

Wisła Kraków. Klub wydał oświadczenie ws. rozmów z Józefem Wojciechowskim

​Wczoraj pojawiła się informacja, że Józef Wojciechowski prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia Wisły Kraków. Dzisiaj na oficjalnej stronie klubu poinformowano, że "takie zdarzenia nie miały miejsca".

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

"W związku z pojawiającymi się informacjami na temat rozmów prowadzonych z Panem J. Wojciechowskim dotyczących przyszłości Klubu Sportowego Wisła Kraków informujemy, że zdarzenia takie nie miały miejsca" - napisano w oświadczeniu umieszczonym na stronie klubu.

Józef Wojciechowski wpompował niemałe pieniądze w Polonię Warszawa, ale brakowało mu cierpliwości w zarządzaniu klubem.

Trenerów zmieniał jak rękawiczki, piłkarzy w słabszej formie zsyłał do słynnego "klubu Kokosa", dokonywał szalonych transferów, jak zapłacenie miliona euro za Artura Sobiecha, który w 23 meczach dla "Czarnych Koszul" zdobył dziewięć bramek. Gdy ekscentryczny biznesmen dowiedział się, że istnieje szansa zakupu Wisły Kraków, wkroczył do akcji.

"Rzeczywiście, rozmawiałem z kimś z otoczenia Bogusława Cupiała. Dowiedziałem się, że istnieje temat sprzedaży Wisły. (...) Na obecnym etapie daleki jestem od powiedzenia "tak", jak i "nie". Prawda jest taka, że jeszcze nie podjąłem konkretnych rozmów z panem Cupiałem" - powiedział najnowszemu "Forbesowi" Wojciechowski.

Dodał też, że informacje o jego zainteresowaniu innymi klubami są nieprawdziwe. Interesuje go tylko Wisła, w związku z jego planami zaistnienia na krakowskim rynku deweloperskim.

- Wisła mogłaby nam pomóc pod względem marketingowym - zaznaczył biznesmen. 

Sytuacja finansowa "Białej Gwiazdy" uległa ostatnio poprawie, ale ta sportowa daleka jest od normalizacji. Klub z Reymonta jest na 14. pozycji i ma tyle samo punktów, co znajdujące się na przedostatnim miejscu Podbeskidzie.

- Nie ma co ukrywać, w siedmiu ostatnich meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt, więc nadal jesteśmy zagrożeni degradacją - podkreślił kapitan wiślaków Arkadiusz Głowacki.

Na ewentualnej degradacji klub mógłby ponieść kolosalne straty nie tylko wizerunkowo, ale też finansowe.

Dowiedz się więcej na temat: Józef Wojciechowski | Wisła Kraków | Bogusław Cupiał

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje