Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

​Wisła Kraków. Kariera Aleksandra Buksy wyhamowała

Fachowcy wpisują go na listy największych talentów na świecie, tymczasem w Wiśle jest dopiero napastnikiem numer 4. Rozpoczynająca się kariera Aleksandra Buksy, w ostatnich tygodniach mocno wyhamowała.

Miesiąc temu brytyjski "Guardian" opublikował listę największych piłkarskich talentów. Kiedyś na podobnej znaleźli m.in. Kylian Mbappe, Federico Valverde czy Ansu Fati. Teraz wśród zawodników z rocznika 2003, był jeden Polak - Aleksander Buksa. 

Reklama

Szkopuł w tym, że w ostatnich tygodniach zawodnik Wisły gra niewiele lub wcale, na co przed sezonem się nie zanosiło. Wisła miała problemy z zestawieniem ataku, więc wydawało się, że Buksa może pokusić się nawet o podstawowy skład, a w gorszym wypadku być - jak wcześniej - etatowym zmiennikiem.

W poprzednim sezonie Buksa zaliczył 21 występów w Ekstraklasie, zdobył cztery gole i został najmłodszym strzelcem w historii Wisły. W każdym meczu, w którym wystąpił, zaliczył średnio po 28 minut. Teraz jego statystyki wyglądają jednak znacznie gorzej. W lidze zagrał w sześciu meczach - łącznie 113 minut, średnio po 19 na każde spotkanie.

- Olek ma potencjał, który chcemy rozwijać i przy dobrej pracy, a także pokazaniu się w treningu, na pewno może zapracować na większą liczbę minut - podkreśla trener Artur Skowronek.

Dla 17-letniego zawodnika bardziej niepokojące może być jednak miejsce w hierarchii napastników Wisły. Na razie podstawowym jest Felicio Brown Forbes, ale gdy Kostarykanin nie mógł zagrać z Rakowem, to jego miejsce zajął Jean Carlos Silva. Gdy z kolei trener Skowronek w drugiej połowie przesunął Brazylijczyka na skrzydło, to do ataku posłał Fatosza Beciraja, a Buksa wszedł dopiero w 89. minucie.

- Decyzja była bardziej taktyczna, bo wiedzieliśmy, że Raków ma z tyłu trójkę bardzo silnych środkowych obrońców i liczyliśmy też na przetrzymanie piłki przez Fatosza, aby w taki sposób dawał wsparcie dla Savicia, Carlosa, czy Chuki, którzy mieli napędzać nasze fazy przejściowe - próbował tłumaczyć Skowronek. 

Przypomnijmy, że w sierpniu Buksa przedłużył umowę z Wisłą do 2023 r. Poprzednia wygasała w grudniu.

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Aleksander Buksa | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje