Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Wisła Kraków - jak nie zmarnować "Złotopolskich"?

​Wprowadzanie mistrzów Polski juniorów w Wiśle zakończyło się na razie fiaskiem. Trener Franciszek Smuda i dyrektor sportowy klubu Zdzisław Kapka zastanawiają się, jak pomóc tym zawodnikom w wejściu do dorosłego futbolu.

Tomasz Zając zaliczył dziewięć występów, które dały mu w sumie tylko 147 minut spędzonych na boisku w pierwszym zespole "Białej Gwiazdy". To niewiele, a i tak jest rekordzistą spośród wszystkich "Złotopolskich".

Piotr Żemło rozegrał jeden cały mecz, a w drugim wszedł na minutę. Przemysław Lech ma na koncie 79 minut, a Kamil Kuczak ledwie 12. Bartłomiej Kolanko zanotował 33 minuty.

- Już prawie zapomniałem o mistrzach Polski juniorów - nie kryje trener Smuda, który po sprowadzeniu z FC Nuernberg Mariusza Stępińskiego właściwie przestał wpuszczać Zająca nawet w końcówkach, bo Tomasz przegrywał rywalizację z Mariuszem.

Reklama

- Niektórzy z naszych juniorów powinni się próbować przebić do pierwszoligowych zespołów, tak jak Michał Chrapek, który dojrzewał na wypożyczeniu do Kolejarza Stróże. W pierwszej lidze powinni pograć przez cały sezon, ale nie tak jak "Kamyk" (Dawid Kamiński), który poszedł do Termaiki i nosi walizki. To nic nie daje - tłumaczy Smuda.

- Młodzi mają się wykazać. Wchodzić do zespołu i wyrastać na gwiazdy - wyznacza cele juniorom Franz.

Dawid Kamiński, w ekipie lidera I ligi - rozegrał jeden cały mecz, a w 12 wchodził z ławki, co dało mu 541 minut gry jesienią.

Więcej ogrania na zapleczu Ekstraklasy zyskał w Chrobrym Głogów Dominik Kościelniak, który rozegrał 1386 minut (siedem razy w wyjściowym składzie plus cztery wejścia z ławki).

- Kościelniaka w Chrobrym śledzimy. Na jego meczach był dyrektor Kapka, a także jego asystenci. Chłopak robi postępy - cieszy się Smuda.

Największe nadzieje rokuje - według trenera - Piotr Żemło. - Ten chłopak może "odpalić" z dnia na dzień - przewiduje szkoleniowiec Wisły.

Nie tak wyobrażał sobie rundę jesienną "Młody Cleber", czyli Lucas Guedes. Smuda nie jest zadowolony z poziomu, jaki prezentuje.

- Po zakończeniu tegorocznych meczów - razem z dyrektorem Kapką - z każdym z młodych chłopaków porozmawiamy i zastanowimy się nad znalezieniem rozwiązania dla nich - zapowiada Franciszek Smuda.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje