Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (14 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Wisła Kraków. Handzlik przechodzi do Legii. Jak klub może zatrzymać narybek?

Wychowanek Wisły Konrad Handzlik od lipca będzie piłkarzem Legii. To kolejny młody talent po Pawle Stolarskim i Tomaszu Zającu, który zanim na dobre przebije się do pierwszego składu Wisły, ucieka do krajowej konkurencji. Klub musi zmienić tę tendencję.

Gdy Bogusław Cupiał zainwestował w Wisłę, każdy polski piłkarz marzył o tym, by w niej grać. Z zagranicy wracali nawet Grzegorz Kaliciak, Kazimierz Węgrzyn, Tomasz Frankowski, a żadnemu młodemu graczowi nie przyszłoby do głowy, by iść do krajowej konkurencji, choć przebić się nie było łatwo.

Reklama

Jeśli młodzi gdzieś szli, to tylko na wypożyczenie, by nabrać szlifów, doświadczenia, a później szturmować pierwszy skład "Białej Gwiazdy". Tak było choćby z braćmi Pawłem i Piotrem Brożkami. Paweł w ŁKS-ie, GKS-ie Katowice, a Piotr w ŁKS-ie i Górniku Zabrze ogrywali się, by później z Wisłą sięgać po mistrzostwa kraju.

Dzisiaj jest inaczej. Młodzi nie wierzą w to, że w Krakowie wypłyną na szersze wody. Najpierw Paweł Stolarski wolał przejść do Lechii Gdańsk. Przed obecnym sezonem Wisłę opuścił - na własne życzenie - Tomasz Zając. Największa gwiazda mistrzów Polski juniorów z 2014 roku uznał, że lepiej mu będzie w Koronie Kielce.

Teraz Wisłę opuszcza Konrad Handzlik. Wybrał Legię Warszawa.

- Decyzja nie była łatwa, ale w Legii mam większą szansę na rozwój - powiedział serwisowi SKWK.pl Handzlik.

- Jeśli faktycznie Handzlik opuścił Wisłę, to dla klubu wielka strata. Chłopak miał duży talent. Brałem go na treningi już jako piętnastolatka - powiedział nam były trener Wisły Franciszek Smuda.

Handzlik to jeden z najbardziej utalentowanych młodych piłkarzy w Krakowie, który przywykł do tego, że jest wyróżniany. Dwa lata temu został wybrany najlepszym graczem turnieju Coca-Cola Cup w Małopolsce, został też najlepszym strzelcem. W juniorskich drużynach Wisły wiódł prym, zazwyczaj występował w starszych kategoriach wiekowych i kwestią czasu było, kiedy pojawi się w kadrze ekstraklasowego zespołu.

W pierwszym zespole widział go Smuda, na stałe dołączył go Kazimierz Moskal, ale młody rozgrywający dostał szansę tylko raz - w 15. kolejce tego sezonu wszedł na minutę w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin. Później siedział na ławce lub na trybunach. A dla mającego duże ambicje piłkarza to stanowczo za mało.

Inna sprawa, że Handzlik był związany z Wisłą od 9. roku życia. Na treningi dojeżdżał codziennie ok. 50 km z Kalwarii Zebrzydowskiej. Często było tak, że wychodził z domu o 7 rano, a wracał późnym wieczorem. To zdecydowanie piłkarz, którego warto było zatrzymać. Mleko się jednak rozlało, a niespełna 18-letni Handzlik będzie się rozwijał w Warszawie.

Dowiedz się więcej na temat: Konrad Handzlik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama