Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Wisła Kraków. Czy równowaga w szatni nie zostanie zachwiana?

Wisłę Kraków czekają spore zmiany kadrowe i wiele wskazuje, że wzmocnienia będą głównie zagraniczne. Przy Reymonta już kiedyś powstała Wieża Babel i rozsypała się z hukiem. Czy teraz też jest takie zagrożenie? - Nasz cel to ściąganie graczy z Polski, ale jeśli nie jest to możliwe, to zwracamy uwagę na obcokrajowców - tłumaczy Manuel Junco, dyrektor sportowy Wisły.

Odeszło ośmiu, w tym siedmiu Polaków. Przyszło trzech, wszyscy zagraniczni - tak na ten moment wyglądają zmiany kadrowe u 13-krotnych mistrzów Polski.

Reklama

To na pewno nie koniec transferów, ale na razie większość tropów prowadzi poza Polskę. Mówi się o dwóch kolejnych Hiszpanach, bramkarzu ze Słowacji czy graczach z Bałkanów. O Polakach na razie cisza.

- W poprzednim sezonie byliśmy jednym z zespołów, który miał najwięcej Polaków w składzie. Inne drużyny miały po 8-9 zagranicznych. Chcemy pozostać przy naszej filozofii, by w wyjściowym składzie było tyle samo Polaków, co w poprzednim sezonie - podkreśla dyrektor Junco.

Wieża Babel

Kibice Wisły obawiają się zagranicznego zaciągu, bo pamiętają czasy Roberta Maaskanta i Stana Valckxa. Holendrzy zbudowali mocny zespół, który zdobył mistrzostwo Polski i był bliski awansu do Ligi Mistrzów, ale później drużyna zaczęła rozłazić się w szwach i klub stracił kontrolę nad szatnią. Piłkarze chcieli odchodzić, szukali nowych pracodawców i za Wisłę większość z nich nie zamierzała umierać.

Podobnie sytuacja wyglądała za Dana Petrescu. W kadrze było 11 zagranicznych graczy, którzy po odejściu rumuńskiego szkoleniowca zaczęli ciągnąć wózek w swoją stronę, a Wisła skończyła sezon dopiero na ósmym miejscu, choć bezwzględnie miała się bić o... mistrzostwo Polski.

15-11 dla Polaków. I co dalej?

Tamto budowanie zespołów przypominało stawianie Wieży Babel i też skończyło się porażką, bo od czasu Maaskanta i Valckxa Wisła nie była nawet na podium Ekstraklasy.

- Ale teraz skupiamy się na tym, żeby ściągnąć zawodników, którzy wzmocniliby rywalizację - podkreśla Junco.

Obecnie w składzie Wisły jest 15 Polaków w tym pięciu młodych graczy (poniżej 20. roku życia), którzy dopiero będą zbierali doświadczenia. Z kolei obcokrajowców jest 11, a jeśli wierzyć sygnałom napływający z Reymonta, to będzie ich jeszcze więcej.

- Pracujemy nad pozyskaniem kolejnych zawodników, przede wszystkim drugiego bramkarza. Mamy różne opcje, jedną z nich jest Słowak Martin Vantruba [ze Spartaka Trnava], ale sprawa nie jest prosta, bo ma ważny kontrakt ze swoim klubem - mówi Junco.

Piotr Jawor


Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Manuel Junco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje