Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Wisła Kraków. Bogusław Cupiał się nie poddaje i znów ratuje swój klub

Nowy zarząd, nowy trener, wielki powrót Franza Smudy i co najmniej cztery wzmocnienia składu - tak Bogusław Cupiał rozpoczyna kolejny remont Wisły.

Przegrywał z Wisłą wiele razy i wściekał się na ludzi zarządzających klubem. Ale zawsze - niczym Feniks z popiołów - powstawał. Cupiałowi można zarzucić wiele, choćby brak konsekwencji przy stawianiu na charyzmatycznych i twardorękich trenerów, ale nie to, że "Białą Gwiazdę" traktuje tylko jak czysty biznes, bo na piłce w naszym kraju żaden właściciel klubu nie zrobił jeszcze kokosów.

Po pięciu porażkach z rzędu, w tym tak dotkliwych dla fanów jak te z Cracovią, Lechem i Legią, właściciel klubu postanowił ostro wkroczyć do akcji i wdrożyć plan ratowania Wisły. Na początek, jak zwykle w takich sytuacjach poleciały głowy: trenera Kazimierza Moskala i najważniejszych ludzi z zarządu.

Reklama

Losy prezesa Roberta Gaszyńskiego były przesądzone już ponad miesiąc temu. Właściciel z ogłoszeniem tego faktu czekał aż uda mu się zbudować nowy zarząd. Wedle pierwotnego pomysłu nowym prezesem miał zostać dotychczasowy dyrektor sportowy Zdzisław Kapka. Ten jednak nie chciał przyjąć tak transparentnej i eksponowanej posady. Wszedł do zarządu jako wiceprezes, a sternikiem został Piotr Dunin-Suligostowski, który w  TS-ie jest postrzegany jako człowiek Ludwika Miętty-Mikołajewicza - prezesa honorowego zarówno TS Wisła, jak i Wisła SA.

Od 1 stycznia nowym dyrektorem sportowym Wisły zostanie Franz Smuda. Będzie to jego wielki powrót. Konflikt między nim a Wisłą został rozwiązany niemal automatycznie, gdy skończyły się rządy Gaszyńskiego.

- Od samego początku odnosiłem wrażenie, że Gaszyńskiemu się nie podobam i szukał tylko haków na mnie. W końcu mnie zwolnił - jak to uzasadnił, dla dobra Wisły. Czy dobrem Wisły było miejsce blisko strefy spadkowej, jakie zajmuje obecnie - dziwi się Franz.

Smuda wygrał w sądzie z Wisłą ponad milion złotych, ale o sporze nie ma już mowy. Ze swym starym druhem - Cupiałem szybko się porozumiał.

Wisła ma się wzmocnić czterema zawodnikami. Zanosi się na powrót Patryka Małeckiego i Michała Chrapka. Zarówno transfery, jak i wyjście z tarapatów licencyjnych (długi w stosunku do pracowników) ma sporo kosztować, ale jeszcze raz pomoże klubowi Cupiał. Właśnie on, a nie szejk na białym koniu z petrodolarami w worku. Na bogatego inwestora z zagranicy nie tylko Wisła, ale żaden inny polski klub nie może liczyć.

Cel podstawowy odnowionej Wisły - oddalić się od strefy spadkowej, cel kolejny - powalczyć o awans do ósemki. Na dziewięć kolejek przed podziałem tabeli "Biała Gwiazda" ma wszystko w swoich rękach. Te same dwa punkty, które dzielą ją od strefy spadkowej, traci do górnej połowy Ekstraklasy. Warunek jest tylko jeden - w niewiele ponad miesiąc trzeba zbudować mocny zespół, który nowy trener Tadeusz Pawłowski zabierze na ciekawie zapowiadające się starcie z "jego" Śląskiem Wrocław (12 lutego, godz. 20:30).

Na jubileusz 110-lecia klubu, który przypada we wrześniu przyszłego roku, Wisła ma odzyskać blask.

Michał Białoński

Zobacz sytuację w Ekstraklasie

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Bogusław Cupiał | Franciszek Smuda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje