Reklama

Reklama

Wisła Kraków - Arka Gdynia 0-1 w 37. kolejce Ekstraklasy

W ostatnim meczu sezonu żegnająca się z PKO Ekstraklasą Arka Gdynia pokonała w Krakowie Wisłę 1-0. Wyrównanie gospodarzom mógł dać Marcin Wasilewski, dla którego był to ostatni mecz w barwach "Białej Gwiazdy", lecz kilka minut po wejściu na murawę zmarnował rzut karny.

Relacja na żywo z meczu Wisła Kraków - Arka Gdynia

Relacja na żywo z meczu Wisła Kraków - Arka Gdynia na urządzenia mobilne

Obie ekipy walczyły już tylko o honor i zakończenie sezonu w dobrych humorach. Arka - jeden z tegorocznych spadkowiczów - była już pewna 14., a Wisła 13. miejsca w tabeli. To najsłabsza lokata "Białej Gwiazdy" na finiszu rozgrywek od sezonu 1993/94.

Reklama

Dla kilku zawodników było to wyjątkowe, pożegnalne spotkanie. Wisła Kraków poinformowała, że wraz z końcem sezonu z klubu odchodzi kilku piłkarzy. Są to: Marcin Wasilewski, Kais Al-Ani i Krzysztof Drzazga, a także Mateusz Hołownia oraz Lubomir Tupta, którzy po okresie wypożyczenia wrócą do swoim macierzystych klubów - Legii Warszawa i Hellasu Werona.

Z wiślackimi kibicami pożegnał się także Paweł Brożek, dla którego był to ostatni mecz w piłkarskiej karierze. Doświadczony snajper odebrał przed meczem wraz z "Wasylem" pamiątkowe upominki, po czym wspólnie usiedli na ławce rezerwowych. Trener Artur Skowronek obiecał jednak podczas konferencji prasowej, że Brożek otrzyma szansę na występ i słowa dotrzymał.

Kadrowa rewolucja czeka także zapewne Arkę, którą w przyszłym sezonie czeka bój o powrót do elity. Nowej umowy nie otrzyma choćby Frererik Helstrup, a Gdynię opuści najprawdopodobniej również Pavels Steinbors. Trener Ireneusz Mamrot skreślił napastników Fabiana Serrarensa i Davita Schirtładze, a wcześniej kontrakt rozwiązał Santi Samanes.

Był to jednak mecz nie tylko pożegnań, ale i debiutów. Swoje pierwsze szanse na boiskach PKO Ekstraklasy otrzymali: Kacper Krzepisz, Daniel Chmielnicki oraz... sędzia główny Damian Sylwestrzak.

Krzepisz szybko zaliczył premierową interwencję. Już w pierwszych minutach Maciej Sadlok próbował go zaskoczyć uderzeniem z rzutu wolnego. 20-latek trącił piłkę ręką, lecz wydawało się, że i tak nie zmierzała ona w światło bramki. Golkiper Arki równie dobrze poradził sobie kilka minut później ze strzałem z dystansu Davida Niepsuja i uderzeniem Aleksandra Buksy z pola karnego.

Na początku pierwszej połowy to Wisła prezentowała się lepiej, lecz z biegiem czasu gra się wyrównała. To jednak gospodarze byli zdecydowanie bardziej groźni, przynajmniej do czasu.

W 28. minucie po rzucie rożnym dla "Białej Gwizdy" Arka miała sporo szczęścia. Chuca dograł wprost na głowę Damiana Pawłowskiego, który trącił piłkę głową, obijając w ten sposób poprzeczkę. Później - także po uderzeniu głową - to przyjezdni trafili w obramowanie bramki - Marcus Vinicius da Silva ostemplował słupek.

Pierwszy gol został strzelony w 41. minucie. Niezłą centrę Michała Nalepy z rzutu wolnego finalizował głową Adam Marciniak. Mateusz Lis w kapitalnym stylu zatrzymał jego strzał, lecz był bezradny przy dobitce Oskara Zawady z bliskiej odległości. Przytomnie zachował się Marcus da Silva, który zanotował w tej sytuacji asystę.

Od początku drugiej części gry wiślacy ruszyli do ataku. Aktywna była zwłaszcza prawa flanka, na której chętnie podłączał się do akcji ofensywnych Niepsuj. W jego dośrodkowaniach brakowało jednak dokładności.

W 63. minucie na murawie zameldował się Marcin Wasilewski, zamieniając Daniela Hoyo-Kowalskiego. 40-letni defensor szybko mógł wpisać się na listę strzelców. Podszedł bowiem do rzutu karnego, którego wywalczył Dawid Szot. "Jedenastka" została podyktowana dopiero po długiej analizie VAR.

"Wasyl" uderzył w lewą stronę, lecz przechytrzył go Krzepisz! Obronił strzał, a także dobitkę Wasilewskiego, intuicyjnie zbijając piłkę nogą na rzut rożny. Kilka minut później Chuca obił głową poprzeczkę, po świetnym dośrodkowaniu Boguskiego z prawej stony.

To było ostatnie zagranie Hiszpana w tym spotkaniu. Po chwili na murawie zastąpił go ten, na którego czekali kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Reymonta - Paweł Brożek. Także on miał okazję do zdobycia bramki. Jego mocne uderzenie z ostrego kąta, po składnej akcji Wisły, obronił jednak Krzepisz. W ostatnich sekundach meczu Brożek trafił w końcu do siatki, lecz wcześniej sędzia użył gwizdka po jego faulu.

Brożek nie zdołał więc powtórzyć tego, co zrobił w 2018 roku w meczu z Lechem. Wtedy w doliczonym czasie gry doprowadził do wyrównania, co miało stanowić jego pożegnanie z "Białą Gwiazdą" przed krakowską publicznością. Ostatecznie jednak pozostał w drużynie. Tym razem nie wpisał się na listę strzelców i - jak się zdaje - odszedł już na dobre jako żywa legenda klubu.

TB

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Wisła Kraków - Arka Gdynia 0-1 (0-1)

Bramka: 0-1 Oskar Zawada (41.)

Żółte kartki - Wisła Kraków: Rafał Boguski; Arka Gdynia: Douglas Bergqvist

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Widzów 4 623

W 67. minucie Marcin Wasilewski nie wykorzystał rzutu karnego. Jego strzał obronił Kacper Krzepisz.

Wisła Kraków: Mateusz Lis - David Niepsuj, Rafał Janicki, Daniel Hoyo-Kowalski (64. Marcin Wasilewski), Maciej Sadlok - Nikola Kuveljic, Damian Pawłowski - Dawid Szot (80. Krzysztof Drzazga), Chuca (73. Paweł Brożek), Rafał Boguski - Aleksander Buksa.

Arka Gdynia: Kacper Krzepisz - Daniel Chmielnicki, Adam Danch, Luka Maric, Adam Marciniak - Michał Nalepa, Douglas Bergqvist (62. Jakub Wawszczyk) - Mateusz Młyński (46. Kamil Antonik), Dawid Markiewicz (86. Patryk Soboczyński), Marcus Vinicius - Oskar Zawada. (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL