Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Wisła Kraków - Arka Gdynia 0-1 w 37. kolejce Ekstraklasy

W ostatnim meczu sezonu żegnająca się z PKO Ekstraklasą Arka Gdynia pokonała w Krakowie Wisłę 1-0. Wyrównanie gospodarzom mógł dać Marcin Wasilewski, dla którego był to ostatni mecz w barwach "Białej Gwiazdy", lecz kilka minut po wejściu na murawę zmarnował rzut karny.

Relacja na żywo z meczu Wisła Kraków - Arka Gdynia

Relacja na żywo z meczu Wisła Kraków - Arka Gdynia na urządzenia mobilne

Reklama

Obie ekipy walczyły już tylko o honor i zakończenie sezonu w dobrych humorach. Arka - jeden z tegorocznych spadkowiczów - była już pewna 14., a Wisła 13. miejsca w tabeli. To najsłabsza lokata "Białej Gwiazdy" na finiszu rozgrywek od sezonu 1993/94.

Dla kilku zawodników było to wyjątkowe, pożegnalne spotkanie. Wisła Kraków poinformowała, że wraz z końcem sezonu z klubu odchodzi kilku piłkarzy. Są to: Marcin Wasilewski, Kais Al-Ani i Krzysztof Drzazga, a także Mateusz Hołownia oraz Lubomir Tupta, którzy po okresie wypożyczenia wrócą do swoim macierzystych klubów - Legii Warszawa i Hellasu Werona.

Z wiślackimi kibicami pożegnał się także Paweł Brożek, dla którego był to ostatni mecz w piłkarskiej karierze. Doświadczony snajper odebrał przed meczem wraz z "Wasylem" pamiątkowe upominki, po czym wspólnie usiedli na ławce rezerwowych. Trener Artur Skowronek obiecał jednak podczas konferencji prasowej, że Brożek otrzyma szansę na występ i słowa dotrzymał.

Kadrowa rewolucja czeka także zapewne Arkę, którą w przyszłym sezonie czeka bój o powrót do elity. Nowej umowy nie otrzyma choćby Frererik Helstrup, a Gdynię opuści najprawdopodobniej również Pavels Steinbors. Trener Ireneusz Mamrot skreślił napastników Fabiana Serrarensa i Davita Schirtładze, a wcześniej kontrakt rozwiązał Santi Samanes.

Był to jednak mecz nie tylko pożegnań, ale i debiutów. Swoje pierwsze szanse na boiskach PKO Ekstraklasy otrzymali: Kacper Krzepisz, Daniel Chmielnicki oraz... sędzia główny Damian Sylwestrzak.

Krzepisz szybko zaliczył premierową interwencję. Już w pierwszych minutach Maciej Sadlok próbował go zaskoczyć uderzeniem z rzutu wolnego. 20-latek trącił piłkę ręką, lecz wydawało się, że i tak nie zmierzała ona w światło bramki. Golkiper Arki równie dobrze poradził sobie kilka minut później ze strzałem z dystansu Davida Niepsuja i uderzeniem Aleksandra Buksy z pola karnego.

Na początku pierwszej połowy to Wisła prezentowała się lepiej, lecz z biegiem czasu gra się wyrównała. To jednak gospodarze byli zdecydowanie bardziej groźni, przynajmniej do czasu.

W 28. minucie po rzucie rożnym dla "Białej Gwizdy" Arka miała sporo szczęścia. Chuca dograł wprost na głowę Damiana Pawłowskiego, który trącił piłkę głową, obijając w ten sposób poprzeczkę. Później - także po uderzeniu głową - to przyjezdni trafili w obramowanie bramki - Marcus Vinicius da Silva ostemplował słupek.

Pierwszy gol został strzelony w 41. minucie. Niezłą centrę Michała Nalepy z rzutu wolnego finalizował głową Adam Marciniak. Mateusz Lis w kapitalnym stylu zatrzymał jego strzał, lecz był bezradny przy dobitce Oskara Zawady z bliskiej odległości. Przytomnie zachował się Marcus da Silva, który zanotował w tej sytuacji asystę.

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje