Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (15 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (12 pkt.)
  • 4 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (10 pkt.)
  • 7 .Radomiak (9 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)

Wisła Kraków. Akademia Piłkarska bez certyfikatu. Co z wojną domową?

Akademia Piłkarska Wisła dostała złoty certyfikat PZPN-u, za którym podąży dotacja w wysokości ok. 200-300 tys. zł rocznie. Chodzi jednak o Wisłę Czarny Dunajec. O złotą odznakę starała się też Akademia Piłkarska Wisła Kraków. Przez błędy formalne prowadzona przez TS Wisła szkółka nie uzyskała jednak certyfikacji. Dlaczego tak się stało i czy jest szansa na zakończenie wojny domowej Wisły SA z TS Wisła – o tym wszystkim opowiada nam prezes Towarzystwa Rafał Wisłocki.

Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił niedawno listę 694 szkółek piłkarskich w Polsce, które otrzymały certyfikację złotą, srebrną, bądź brązową. W Małopolsce 25 ośrodków spełniło wymogi złotej odznaki, 14 - srebrnej, a 40 - brązowej.

W gronie 25 akademii ze złotą odznaką PZPN-u znalazły się:

- Akademia Piłkarska Bonito Mszana Dolna,

- Akademia Piłkarska Radziszowianka,

- Akademia Piłkarska Skawa Wadowice,

- Akademia Piłkarska Wieliczka,

- Akademia Piłkarska Wisła Czarny Dunajec,

- AP CANPACK Okocimski Brzesko,

Reklama

- Nowy Hutnik Kraków 2010,

- AP Naroże Juszczyn,

- KS Orzeł Piaski Wielkie.

- Pogoń Skotniki

- Unia Oświęcim,

- Unia Tarnów

- Szkoła Futbolu Staniątki,

- MKS Cracovia SSA,

- NKP Podhale Nowy Targ,

- Termalica Bruk-Bet Nieciecza,

- UKS Górnik Libiąż,

- Kolejarz Stróże,

- Babia Góra Sucha Beskidzka

- Wielickie TS Akademia Piłkarska,

- AP Limanovia,

- UKS Akademia Piłkarska 21 im. Henryka Reymana,

- AP FLS Kraków,

- PUKS Pobiedr Paszkówka

- MKS Sandecja Nowy Sącz

Dla przeżywającego kłopoty finansowe TS Wisła fiasko w staraniach o złotą odznakę to problem. Prezes TS- Rafał Wisłocki powiedział Interii:

- Dopiero wczoraj otrzymaliśmy informację o tym, że nasze odwołanie nie zostało uwzględnione. Natomiast dlaczego tak się stało dowiemy się dopiero za kilka dni. Dla mnie to dziwne, że najpierw publikuje się informacje, kto otrzymał certyfikację, a dopiero sześć dni po tym zainteresowane strony dostają maila z informacją, że za kilka kolejnych dni dowiedzą się, dlaczego nie uwzględniono ich odwołania - mówi szef Towarzystwa Sportowego.

PZPN odrzucił wniosek Akademii Piłkarskiej Wisła Kraków w związku z uchybieniami formalnymi: brakiem zaświadczeń o niekaralności trenerów oraz brakiem umów potwierdzających stałą współpracę z lekarzem medycyny sportowej oraz fizjoterapeutą.

- Jeden z pracowników Wisły SA musi wziąć część odpowiedzialność na siebie za to, że nie udostępnił nam umowy z jednym z lekarzy, zasłaniając się przepisami RODO - uważa prezes Wisłocki.

- Drugi aspekt, to fakt, że nie wszyscy trenerzy, którzy byli do tego zobowiązani przysłali aktualne zaświadczenia o niekaralności. Niektórym kilka dni wcześniej zaświadczenie się przeterminowało, zatem jest nieważne. Inni zapomnieli nadesłać to zaświadczenie, przeoczając to - mówi sternik Towarzystwa.

Prezes Wisłocki jest optymistą, jeśli chodzi o negocjacje z Wisłą SA. Przypomnijmy - ratownicy piłkarskiej spółki: Jakub Błaszczykowski, Jarosław Królewski i Tomasz Jażdżyński oczekują od TS-u przejęcia Akademii Piłkarskiej, co stanie się faktem od lipca 2020 r., a także 50 procent udziałów w nazwie i herbie klubu, których wyłącznym dysponentem jest TS. TS z kolei proponuje nawet 30-letnią darmową licencję na nazwę i herb, o ile na tak długi okres zgodzi się Walne Zgromadzenie Delegatów TS Wisła. Licencja nie interesuje spółki, gdyż można ją wypowiedzieć.

Spółka chce też unormowania handlu pamiątkami, jest gotowa prowadzić w hali TS-u sklep z pamiątkami i dzielić się zyskami z Towarzystwem. Ostatnią kością niezgody jest kontrola nad nieściągalnym długiem - 40 mln zł wobec Tele-Foniki, jaki wziął na siebie TS w momencie przejmowania akcji Wisły SA.

- Na pewno jesteśmy bliżej porozumienia niż to było na początku. Mam nadzieję, że się nam uda kolejne spotkanie - nie kryje prezes Wisłocki.

Skoro kwestia Akademii już nie dzieli stron, czy TS nie bierzecie pod uwagę współdzielenia prawa do nazwy i herbu, skoro moralnie i historycznie one się należą piłce nożnej, od której zaczęła się cała Wisła?

- Po ludzku mam takie podejście, że piłce nożnej należy się prawo do nazwy i herbu. Natomiast są przepisy prawa, które musimy respektować. Z racji faktu, że w 1997 roku sprawa nie została uregulowana, mierzymy się z tym problemem. Chcemy wszystko uczynić zgodnie z literą prawa - zaznacza.     

- Poprzedni zarząd TS Wisła podjął zbyt pochopną decyzję o sprzedaży akcji spółki panu Vannie Ly. Sam miałem okazję uczestniczyć w tym, choć mój udział był wtedy marginalny. Nie chcemy powielać błędów. Teraz działamy bardziej ostrożnie - wspomina Rafał Wisłocki.

O ile dziś za błąd Wisłockiemu można poczytać to, że rok temu - razem z Szymonem Michlowiczem i Marzeną S. - uczestniczył w podróży do Zurychu, gdzie sprzedano Vannie Ly walory Wisły SA, o tyle później, gdy wsiadł do samochodu i pojechał do Zakopanego, by razem z Bogusławem Leśnodorskim rozpocząć akcję ratunkową, było z pewnością jego drogą do odkupienia win.

- Było kilka zwrotów akcji. Mam nadzieję, że teraz nastąpi kolejny - mówi z optymizmem o negocjacjach z Wisłą SA.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje