Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Wisła gromi Widzew 3-0, powrót Piotra Brożka

Szybki jak błyskawica Donald Guerrier zdobył dwie bramki, trzecią dołożył Paweł Brożek i Wisła Kraków rozgromiła grającego przez ponad pół meczu w osłabieniu Widzewa 3-0. W ekipie gości do wyróżniających się postaci i tak należał bramkarz Maciej Mielcarz.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Podpora defensywy Wisły - Arkadiusz Głowacki nie wrócił do gry po kontuzji, więc kibice krakowian mogli mieć obawy o to, co się będzie działo pod bramką Michała Miśkiewicza. Tymczasem "Biała Gwiazda" nadspodziewanie szybko dwoma celnymi ciosami sprowadziła do parteru rywala.

Najpierw Donald Guerrier wykazał się stoickim spokojem po podaniu Łukasza Garguły. Zwiódł obrońcę i technicznym strzałem obok Macieja Mielcarza trafił do siatki. Na 2-0 podwyższył Paweł Brożek po asyście Michała Chrapka. "Brozio" wykorzystał sytuację sam na sam z Mielcarzem. Za moment mogło być 3-0, lecz tym razem bramkarz Widzewa wygrał pojedynek z Pawłem Brożkiem (wyczekał i nie pozwolił się przelobować).

Od 42. minuty Widzew musiał grać w osłabieniu, po tym jak Jonathan De Amo Pérez sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Guerriera. Z rzutu wolnego Łukasz Garguła uderzył tuż nad poprzeczką.

Łodzianom, w których wyjściowym składzie znalazło się tylko czterech Polaków, brakowało argumentów, by poważniej zagrozić bramce krakowian. Udawało się zbliżyć do bramki Wisły dopiero po przerwie, gdy podopieczni Franciszka Smudy stracili koncentrację.

Dopiero po kwadransie II połowy Wisła opanowała chaos w swoich szeregach przy wyprowadzaniu piłki. Inna rzecz, że Widzew za wszelką cenę dążył do strzelenia bramki, więc narażał się na kontry. Po nich kolejne bramki dla "Białej Gwiazdy" powinni zapewnić: Michał Chrapek (w 59. min po dośrodkowaniu Patryka Fryca uderzył obok bramki), dwukrotnie Paweł Brożek (61. min po błędzie Lafrance'a i dwie minuty później, gdy główkował obok bramki) i Łukasz Garguła (przegrał pojedynek z Mielcarzem, choć mógł podać przed pustą bramkę do Boguskiego).

Festiwal nieskuteczności zakończył się w końcówce spotkania, gdy piękne zagranie Łukasza Garguły wykończył lobem nad Mielcarzem bohater spotkania - Donald Guerrier. Na 4-0 powinien podwyższyć Patryk Małecki, ale w sytuacji sam na sam nie potrafił pokonać Mielcarza.

Po trzyletniej przerwie w Wiśle znowu zagrał Piotr Brożek, dla którego skończyło się długie poszukiwanie klubu po tym, jak zrezygnowała z niego Lechia. Poprzednio "Pietia" koszulkę "Białej Gwiazdy" przywdział w listopadzie 2010 r. Dla całej polskiej piłki dobrze stało się, że ten świetnie wyszkolony lewy obrońca dostaje swą drugą szansę.

Wisła Kraków - Widzew Łódź 3-0 (2-0)

Bramki:

1-0 Donald Guerrier (12. z podania Garguły), 2-0 Paweł Brożek (25. z podania Chrapka), 3-0 Donald Guerrier (85. z podania Garguły).

Wisła: Miśkiewicz - Fryc, Burliga, Jovanović, Bunoza (70. Małecki)  - Chrapek (80. Sarki), Boguski (64. Piotr Brożek), Garguła, Stjepanović, Guerrier - Paweł Brożek.

Widzew: Mielcarz - Stępiński (81. Staroń), Lafrance, Perez, Airapetian - Nowak, Okachi, Leimonas (64. Bruno), Batrović (67. A. Viszniakovs), Rybicki - E. Viszniakovs.

Sędziował: Paweł Gil z Lublina.

Żółte kartki: Burliga, Bunoza, Małecki, Stjepanović, Piotr Brożek oraz Lafrance, Viszniakovs.

Czerwona kartka: Jonathan De Amo Pérez (42.).

Widzów 10 473.

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje