Reklama

Reklama

Wisła - Górnik Łęczna 1-1. Pawłowski: Przerwaliśmy serię porażek

Po remisie 1-1 z Górnikiem Łęczna trenera Wisły Kraków Tadeusza Pawłowskiego dziennikarze krytykowali za ustawienie środka pola i zbyt późne zmiany.

- Niestety zdobyliśmy tylko punkt, ale grunt, że przerwaliśmy serial porażek. Nic się nie zmienia, jeśli chodzi o nasze cele. Wciąż walczymy o pierwszą "ósemkę". Dalej jest płytko w tabeli, mamy handicap w postaci dodatniej różnicy bramek. Przy dwóch zwycięstwach o parę miejsc pójdziemy do góry - powiedział trener Pawłowski.

- Zaczęliśmy dobrze, po dobrych akcjach skrzydłami stwarzaliśmy zagrożenie i objęliśmy prowadzenie. Później za mało utrzymywaliśmy się przy piłce, przez środek pola gra była za mało płynna. Zamiast podwyższyć prowadzenie, straciliśmy bramkę i wkradła się nerwowość - dodał.

Reklama

- Uważam, że przy wystawieniu dwóch napastników silniejszą stroną pomocników musi być defensywa, stąd pomysł na Cywkę i Urygę. Chcieliśmy zachować jeszcze jedną zmianę, gdyż istniało ryzyko, że Paweł Brożek nie wytrzyma - analizował.

- Akurat, gdy zmieniałem Cywkę, on miał bardzo udane momenty i w nim bym nie szukał problemu. Gdybym wstawił ofensywnego zawodnika, to byłbym atakowany za ewentualną stratę drugiej bramki - odpierał ataki o późne zmiany Pawłowski.

- Przy stracie gola nie popisał się Bałaszow, który nie domknął sytuacji - uważa trener. 

- Alan Uryga nie wyczuwa dystansu, jest zawsze spóźniony. Uczulałem go, że gdy nasz bramkarz wybija piłkę, on jest pierwszy od przedłużenia podania, ale stoi za głęboko, pod bramką. Po meczu z Alanem rozmawiałem, on musi się dużo uczyć - twierdzi szkoleniowiec.

- Donald Guerrier pojechał do szpitala na badania, ale wszystko już jest OK, choć początkowo wyglądało groźnie. Rywal wylądował mu kolanami na splocie słonecznym - opowiada Pawłowski.

Z Krakowa Michał Białoński

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy