Reklama

Reklama

Wielki zjazd, czystki i niepewna przyszłość. Co dalej z Wisłą Kraków?

- Celem jest faza grupowa europejskich pucharów – zapowiadał rok temu prezes Robert Gaszyński. Dziś prezesa nie ma, jego współpracownika i trenera także, jest za to miejsce tuż nad strefą spadkową. - Czarno to widzę - przyznaje Leszek Lipka, były piłkarz Wisły.

W styczniu Gaszyński roztaczał optymistyczną wizję: nowy sponsor, występy w fazie pucharowej europejskich pucharów i odbudowa prestiżu Wisły.

Na spełnienie pierwszej obietnicy dał sobie rok i nic z tego nie wyszło. Druga brzmi dziś jak żart, bo Wisła jest w tabeli 13. i ma tylko dwa punkty nad strefą spadkową. W tej sytuacji mówienie o odbudowie prestiżu klubu byłoby nie na miejscu.

Na plus Gaszyńskiego można jednak zapisać, że Wisła licencję dostała w pierwszej instancji, choć ostatnio Komisja Ligi kazała złożyć jej wyjaśnienie, co może skończyć się odjęciem punktów.

Reklama

Gdy Gaszyński przychodził  do klubu, nie dało znaleźć się osoby, która powiedziałaby na niego złe słowo. 

Jego wykładowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej, trenerzy czy koledzy z boiska na każdym kroku podkreślali, że to profesjonalista i niemal człowiek sukcesu.

- No i nie wiem co się stało, że mu w tej Wiśle nie wyszło. Na pewno wiedział na co się pisze, ale odpowiadał nie za swoje złe zarządzanie. Wiem, że nie znalazł żadnego sponsora, ale nie sądziłem, że ludzie aż tak nie garną się do piłki. Inna sprawa, że nie było nawet mniejszych firm wspierających. Może ktoś cały czas liczył na wielkiego sponsora? - próbuje tłumaczyć Leszek Lipka, były zawodnik Wisły i kolega Gaszyńskiego z boiska.

Inna sprawa, że Gaszyński nie działał  w łatwych warunkach. Od pół roku huczało, że banki kazały sprzedać Telefonice Wisłę, więc pojawiały się informacje o kolejnych kontrahentach, którzy rezygnowali po zapoznaniu się z fatalną sytuacją klubu.

Czytaj dalej




Gaszyński Wiśle wiele nie pomógł, ale klub też nie wyciągnął do niego pomocnej ręki. Szczególnie jeśli idzie o budowanie wyniku sportowego. Pewnie dziś inaczej mówiłoby się o Wiśle, gdyby była w górnej ósemce, a nie na 13. miejscu.

Trudno jednak było zawojować ligę wąską kadrą oraz sprowadzonymi zmiennikami.  Denis Popović, Tomasz Cywka czy Rafael Crivellaro udowodnili, że trudno mówić, że będą chociaż uzupełnieniem kadry.

- Wolałbym Łukasza Gargułę od takiego Crivellaro. Przecież to zawodnik na poziomie wiślackich młodzieżowców! Do tego doszło zwolnienie Kazimierza Moskala. Co to dało? Dziś w klubie pewnie jego remisy wzięliby z pocałowaniem ręki. Po odejściu Moskala atmosfera siadła. Nie chcę nic sugerować, ale nagle pojawiły się kontuzje i wszystko się posypało - podkreśla Lipka.

Gaszyńskiego zastąpił Piotr Dunin-Suligostowski, który równocześnie jest także prezesem TS Wisła (klub wielosekcyjny, głównie z koszykówką kobiecą). Kiedyś te stanowiska łączył Ludwik Miętta-Mikołajewicz, ale dziś mówi się, że może to być także duży krok do przejęcia Wisły SA przez TS.

Dunin-Suligostowski wizję zarządzania klubem ma przedstawić na dniach. Na razie nominację skomentował tylko na Facebooku.

"W związku z powołaniem na stanowisko Prezesa Wisła SA pragnę wyrazić wdzięczność za okazane zaufanie. To wyjątkowy zaszczyt pełnić funkcję Prezesa zarówno TS WISŁA jak i WISŁA SA w roku 110-lecia tak wielkiego Klubu [...] - napisał.

Lipka: - Co dalej z Wisłą? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Gdyby pan Cupiał teraz wycofał się z Wisły, to czarno widzę jej przyszłość. Jeśli nie sprzedałby klubu komuś z wizją i pieniędzmi, to byłby dramat. Może skończyć jak z innymi zespołami pokroju Widzewa Łódź [został zdegradowany z I do IV ligi].

Piotr Jawor


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy