Reklama

Reklama

Ważą się losy Rafała Wolskiego: Wisła zna moje stanowisko

W niedzielę ma się rozstrzygnąć przyszłość wypożyczonego z Fiorentiny do Wisły Kraków Rafała Wolskiego. Piłkarz liczy na to, że w kolejnym sezonie z krakowskim klubem będzie walczył o europejskie puchary. Żeby tak się jednak stało, to „Biała Gwiazda” musi wykupić piłkarza z włoskiego klubu. W grę wchodzi spora suma.

Wolski trafił do Wisły zimą i pomógł drużynie przezwyciężyć kryzys. Był jednym z najlepszych zawodników w rundzie wiosennej. Zagrał w 14 meczach, zdobył cztery bramki i zaliczył kilka asyst. Jedną z nich w sobotnim meczu Wisły z Podbeskidziem na wyjeździe, który jedenastka z Krakowa, po bardzo emocjonującym spotkaniu, wygrała 4-3.  

- To był zacięty mecz z dużą ilością bramek. Nas cieszą trzy punkty. Wisła to jednak taka marka w Polsce, że co roku powinniśmy walczyć o puchary. To cel na kolejny sezon - podkreślał po spotkaniu. 

Najbliższe godziny rozstrzygną o przyszłości Wolskiego, który jest przecież zawodnikiem Fiorentiny. Żeby dalej mógł grać w Wiśle, to krakowski klub musi zapłacić Włochom 0,5 miliona euro. 

Reklama

- Czas jest do niedzieli. Wisła zna moje stanowisko. Zobaczymy, jak się to wszystko potoczy - mówi 23-letni Wolski. 

Michał Zichlarz, Bielsko-Biała

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL