Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Warta Poznań - Wisła Kraków 2-1. Trener Artur Skowronek grzmi po porażce

Wisła Kraków przegrała pierwsze spotkanie na wyjeździe - i to na dodatek z beniaminkiem. Mało tego - prowadziła z Wartą Poznań 1-0, by przegrać ostatecznie 1-2. - Warta dała dziś to, co my musimy mieć zaczynając każde spotkanie: ogromną pazerność na zwycięstwo - podsumował trener Wisły Artur Skowronek.

Wisła ograła już wyraźnie dwóch pozostałych beniaminków - 6-0 w Mielcu Stal i 3-0 na swoim stadionie Podbeskidzie. Zatrzymała się jednak dość nieoczekiwanie na Warcie Poznań, która do soboty w roli gospodarza wywalczyła zaledwie jeden punkt. 

Reklama

Nic dziwnego, ze trener "Białej Gwiazdy" Artur Skowronek był po meczu mocno rozczarowany, jego zespół prowadził od 9. minuty 1-0. 

- Bardzo chcieliśmy strzelić bramkę i napędzać kolejne sytuacje. Tak się stało, ale zabrakło nam skuteczności, by zdobyć tę drugą bramkę - ocenił szkoleniowiec Wisły. - Później pojawiły się błędy, które zaczęły napędzać przeciwnika. Napędziły mu bramkę kontaktową, a na drugą połowę piłkarze Warty wyszli z jeszcze większym zębem - dodawał.

Skowronek między słowami przyznał, że Warta była bardziej zdeterminowana, by wygrać to spotkanie. 

- Mamy umiejętności, ale musimy do nich dołożyć także inne argumenty, bo bez tego będzie nam trudno w każdym spotkaniu. To już kolejny mecz pokazujący, że tak właśnie jest i trzeba to szybko zmienić - uważa.

Trener Wisły podkreślił, że jego drużyna źle prezentowała się w ataku pozycyjnym. 

- Brakowało w nim tempa, ale myślę tu nie tylko o podaniach, ale i ruchu bez piłki. Nie było wyciągania przeciwnika, szukania przestrzeni dla kolejnego partnera. A zakładaliśmy przecież, że tego musimy szukać. Trzeba więc trening przełożyć na mecz - oceniał szkoleniowiec wiślaków. - No i zabrakło drugiej bramki, która by uspokoiła nasze poczynania. Wierzę, że ten gol napędzałby nasz atak, a tak to tylko napędziliśmy przeciwnika - zakończył Skowronek.



Andrzej Grupa



Dowiedz się więcej na temat: Artur Skowronek | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje