Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Trenerzy Piasta Gliwice i Wisły Kraków po meczu kolejki

- Gratuluję Piastowi zwycięstwa - powiedział trener Wisły Kraków Kazimierz Moskal po porażce z gliwiczanami 0-1.

- Przede wszystkim gratuluję drużynie Piasta. W tym meczu potwierdziła się stara piłkarska prawda, że jeśli nie strzelasz bramki, to ją tracisz. Bardzo żałuję tej sytuacji, po której powinniśmy byli objąć prowadzenie - zaczął szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Reklama

- W drugiej połowie mecz się wyrównał. Mieliśmy dużo sytuacji, ale to jednak w pierwszej części byliśmy bliżsi zdobycia bramki. Mam pretensje do moich zawodników, że nie wykorzystali tej sytuacji z pierwszej połowy, ale taka jest niestety piłka nożna - zakończył Kazimierz Moskal.

- To był najtrudniejszy mecz jak dotąd, bo Wisła była bardzo trudnym rywalem. W pierwszej połowie staraliśmy się grać piłką, ale brakowało wykończenia. Szczególnie po tych wrzutkach. Od zawodników wymagałem więcej, ale musi być to poparte skutecznością - powiedział Radoslav Latal.

- W drugiej połowie przez piętnaście minut byliśmy w głębokiej defensywie, ale udało się z tego wyjść. Szkoda, że nie udało się strzelić drugiego gola, bo wtedy grałoby się spokojniej - dodał szkoleniowiec lidera.

- Mamy coraz więcej problemów kadrowych spowodowanych nadmiarem żółtych kartek. Mamy teraz czternaście dni, żeby się do tej sytuacji przygotować i w Bielsku zagrać jak najlepiej. Jeśli chodzi o Mateusza Maka, to jest przygotowany na piętnaście czy dwadzieścia minut. Ale może po tej przerwie będzie wyglądał lepiej - zaznaczył Latal.

Mimo pozycji lidera i sześciu punktów przewagi nad Pogonią Szczecin w Gliwicach nikt nie popada w hurraoptymizm. - Na pewno przyjdą trudne chwile, bo nasza kadra nie jest zbyt szeroka. Przydarzą się kontuzje i kartki, ale musimy sobie z tym poradzić! - przekonuje trener.

- Zawodnicy na pewno nie dostaną za dużo wolnego. Chcieli trzy dni, ale mogą liczyć maksymalnie na dwa. Pojedziemy jeszcze na zgrupowanie do Kamienia, by tam szlifować formę - zakończył Czech.


Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Moskal | Radoslav Latal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje