Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Trener Wisły Kraków Marian Zimen: Drużyna pokazała charakter

Wisła Kraków dopiero w doliczonym czasie uratowała punkt w starciu z ostatnią w tabeli Wartą Poznań – trafienie Michala Frydrycha dało jej remis 1-1. - To nie był dla nas łatwy mecz – zaznaczył trener Wisły Marian Zimen.

Zimen dzisiaj w Grodzisku Wlkp. oficjalnie prowadził zespół Wisły, bo pierwszy szkoleniowiec Adrian Gula został zawieszony przez Komisję Ligi na dwa spotkania. To efekt czerwonej kartki otrzymanej już po spotkaniu z Radomiakiem.

- Tym razem trener nie mógł być na ławce, ale komunikacja między nami to normalna rzecz. Decyzje zawsze podejmujemy razem - mówił Zimen po spotkaniu z Wartą. Z Gulą znają się doskonale, bo wcześniej pracowali razem m.in. w MSK Żylina, Viktorii Pilzno czy młodzieżowej reprezentacji Słowacji. Podobnie zresztą będzie w sobotę w Lubinie, bo trener "Białej Gwiazdy" został zawieszony na dwa spotkania.

Reklama

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

Zimen nie ukrywał, że jego drużynie nie było dzisiaj łatwo. Całe spotkanie było zresztą bardzo słabe, ale już szczególnie kiepska postawa wiślaków była dużym zaskoczeniem. - Nie było łatwo, bo i my, i przeciwnik, potrzebowaliśmy punktów. Początek był trudny, Warta strzeliła gola, ale nie został on uznany po spalonym. Ciężko się grało, myślę, że w liczbach mieliśmy przewagę, ale brakowało więcej spokoju czy jakości na połowie przeciwnika - analizował trener Wisły.

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Trener Wisły Marian Zimen: Rezerwowi dali energię

Warta w 66. minucie objęła prowadzenie po strzale rodaka Zemana, Adama Zrelaka. Była bliska wygrania spotkania, ale na minutę przed końcem doliczonego czasu wyrównał Michal Frydrych. - Po starcie gola do gry weszli rezerwowi i dali nam nową energię i jakość. Cała drużyna pokazała charakter i na koniec cieszymy się z tego jednego punktu - podsumował Mar

ag

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy