Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Tele-Fonika sprzedaje Wisłę Kraków SA. Zmuszają ją banki

Odkąd ustawa hazardowa zakazała reklamowania internetowych bukmacherów, piłkarze Wisły Kraków nie mają sponsora. Teraz okazuje się, że właściciel Wisła SA, czyli Tele-Fonika Kable SA, ze względu na sytuację finansową, jest zmuszony do sprzedania udziałów. Ma je przejąć TS Wisła, ale czy Towarzystwo na to stać?

Piłkarze "Białej Gwiazdy" do 1997 roku należeli, jak i pozostałe sekcje, do Towarzystwa Sportowego. 18 lat temu przejął ich jednak Bogusław Cupiał, właściciel Tele-Foniki, wydzielając Spółkę Akcyjną.

Reklama

Od tego czasu Wisła już osiem razy zostawała mistrzem Polski, ostatni raz w 2011 roku.

Teraz ma jednak duże problemy.

Sytuacja finansowa Tele-Foniki zmusza ją do szukania kupca na spółkę piłkarską. Jak podała "Gazeta Krakowska", część banków jest gotowa refinansować jej długi, ale jednym z warunków jest wyprowadzenie poza grupę Wisły, która przynosi straty.

TFK musi się pobyć Wisły najpóźniej do końca roku.

Chętnych na razie nie ma, stąd pomysł, że piłkarzy mogłoby znowu przejąć Towarzystwo Sportowe. W innym wypadku, według "Gazety Krakowskiej", piłkarze "Białej Gwiazdy" mogą nawet nie dokończyć sezonu w Ekstraklasie.

TS wcale nie musiałaby płacić SA wielkich pieniędzy, a tylko symboliczną złotówkę. Tak wynika z zapisów umowy z 1997 roku. Wtedy zawarto w niej punkt, że jeżeli Tele-Fonika będzie się chciała pozbyć udziałów, to TS ma prawo pierwokupu i to praktycznie za darmo.

"List intencyjny z naszej strony został złożony i rozmowy z Tele-Foniką rzeczywiście są prowadzone. Na tym etapie nie mogę jednak zdradzać szczegółów tych negocjacji" - powiedział Robert Szymański, wiceprezes TS Wisła, cytowany przez "GK".

"Dla mnie najważniejsze jest to, żeby sytuacja Wisły była stabilna, bez względu na to, czy jej właścicielem będzie Tele-Fonika, Bogusław Cupiał czy Towarzystwo Sportowe. Ludzie z TS-u muszą mieć przy tym świadomość, że czeka ich bardzo trudne zadanie, żeby tę stabilizację finansową zapewnić. Słyszałem jednak, że mają inwestorów, którzy byliby gotowi wyłożyć pieniądze na Wisłę" - dodał Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes honorowy zarówno TS Wisła, jak i Wisła SA.

I podobno są na to gotowi ludzie, bo Towarzystwo Sportowe też jest przecież zadłużone.

"Mamy świadomość, jakie koszty niesie za sobą działalność piłkarskiej spółki i mogę zapewnić, że są chętni, którzy chcieliby wesprzeć finansowo Wisłę. Dopuszczamy też możliwość podzielenia się udziałami, ale na pewno, jeśli przejmiemy sto procent akcji Wisły SA, to nie odstąpimy nikomu większościowego pakietu" - tłumaczy w "GK" Szymański.

Wisła Kraków w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce występuje nieprzerwanie od sezonu 1996/97. Od czasu przejęcia przez Tele-Fonikę "Biała Gwiazda nie skończyła sezonu niżej niż na ósmym miejscu.

Klub odniósł się do tej sprawy w wydanym w środzie komunikacie, w którym napisał, że "nie będzie komentował doniesień prasowych".

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Bogusław Cupiał | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama