Świetne wieści dla Wisły Kraków. Tak dobrze jeszcze nie było
W ostatnich czterech spotkaniach Wisła zdobyła 10 punktów, drużyna wskoczyła do strefy barażowej, a czarne chmury znad głowy Radosława Sobolewskiego zostały rozgonione. Według wyliczeń krakowianie mają teraz 41,5 proc. szans na awans, a tak wysoko ich notowania w tym sezonie jeszcze nie stały. - Cierpliwość jest towarzyszką mądrości - cieszy się prezes Jarosław Królewski.

Do niedawna Wisła słusznie nazywana była najbardziej chimeryczną drużyną Fortuna I Ligi. Gromiła rywali, by za moment stracić punkty z teoretycznie słabszym rywalem i w ten sposób spadła nawet do dolnej części tabeli.
Teraz jednak krakowianie powoli walczą o miano drużyny, która przeszła największą metamorfozę. Wiślacy grają atrakcyjnie, skutecznie i przede wszystkim bardzo dobrze punktują. Z ostatnich czterech spotkań trzy wygrali, jedno zremisowali i w efekcie są na piątym miejscu w tabeli, które daje udział w barażach o awans do Ekstraklasy. Co więcej, do drugiej pozycji, która daje bezpośrednią promocję, tracą teraz tylko dwa punkty.
41,5 proc. szans Wisły na awans
W te j sytuacji rosną też matematyczne szanse Wisły na awans. Wyliczeniami prawdopodobieństwa w polskich rozgrywkach zajmuje się na portalu społecznościowym Piotr Klimek. Według jego zestawienia szanse krakowian na awans wynoszą dziś 41,5 proc., czyli najwięcej w tym sezonie. Prawdopodobieństwo zajęcia pierwszego lub drugiego miejsca przez wiślaków to 29,4 proc., a udziału w barażach - 73,3 proc.
Większe szanse na awans obecnie daje się tylko Miedzi Legnica (55,1 proc.) oraz Odrze Opole (51,4 proc.).
W tej sytuacji o zmianie szkoleniowca w Wiśle dziś nawet nikt nie wspomina. Radosław Sobolewski może spać spokojnie, a prezes Jarosław Królewski nie żałuje, że wbrew woli kibiców zdecydował się stawiać na szkoleniowca.
Cierpliwość jest towarzyszką mądrości
Teraz krakowianie przygotowują się do kolejnego spotkania - w piątek na wyjeździe zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała (godz. 20.30).











