Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Smuda: Reprezentant kraju nie może tak się zachowywać!

- Niestety, reprezentant kraju, w tym przypadku Hondurasu, Osman Chavez nie może tak się zachowywać pod naszą bramką. Nie może on faulować trzy razy w ciągu pięciu minut w okolicach własnego pola karnego - grzmiał po meczu z Jagiellonią (1-1) trener Wisły Franciszek Smuda.

Oto wypowiedzi trenerów po tym ciekawym meczu, który rozstrzygnął się niemal w ostatniej sekundzie, dzięki wyrównującemu trafieniu "Jagi".

Reklama

Piotr Stokowiec (trener Jagiellonii Białystok): "Mecz obfitował w zwroty akcji. Na boisku raz przewagę miała Wisła, a w końcówce to myśmy przycisnęli. Ostatnie minuty okazały się dla nas szczęśliwe. Uważam, że remis nie krzywdzi żadnej z drużyn. Nie jestem zadowolony, bo naszej grze brakuje stabilizacji. Na przykład akcji nie kończymy dośrodkowaniami czy uderzeniami na bramkę.

Przed tym spotkaniem w mediach pojawiły się informacje, że źle wyrażam się o Wiśle. Przytaczane moje słowa były jednak wyrwane z kontekstu. Nie jestem trenerem, który szuka taniej sensacji. Skupiony jestem na pracy w Jagiellonii. Jeśli ktoś się poczuł urażony, to mogę tylko przeprosić".


Franciszek Smuda (trener Wisły Kraków): "Zdobyliśmy tylko jeden punkt i naturalne jest, że człowiek przez cały tydzień będzie tego żałował. Niestety, reprezentant kraju, w tym przypadku Hondurasu, Osman Chavez nie może tak się zachowywać pod naszą bramką. Nie może on faulować trzy razy w ciągu pięciu minut w okolicach własnego pola karnego. Miał nam pomóc, a tymczasem stało się odwrotnie. Jednak to już historia, zdobyliśmy jeden punkt. Oczywiście przez najbliższe kilka dni będę żałować tych dwóch punktów, które nam uciekły, ale to dopiero początek rozgrywek".

Dlaczego opiekun wiślaków nie zdecydował się na wprowadzenie na boisko Burdenskiego? "Każdy trener będzie starał się wstawić doświadczonego zawodnika przed końcem spotkania, żeby dowieźć wynik. Nie chciałem ryzykować z młodymi chłopakami, ale będę mądrzejszy na przyszłość" - dodał.

Krakowscy dziennikarze zarzucili Białej Gwieździe, iż zbyt krótko Wiślacy utrzymywali się przy piłce. "O tym decydują piłkarze już na boisku, ale ja jestem tego zdania, abyśmy przytrzymywali piłkę dłużej i byli bardziej wyrachowani" - zakończył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje