Smuda: Nie chcę euforii jednego meczu, a potem płaczu

W piątek Wisła Kraków zagra w Szczecinie z Pogonią. Trener "Białej Gwiazdy" Franciszek Smuda jest optymistą przed tym spotkaniem: - Mam dobre wspomnienia ze Szczecina - mówi.

- Mam dobre wspomnienia ze Szczecina. Z Wisłą kiedyś wygrałem tam bardzo wysoko, ale to już jest historia. Pogoń to już zupełnie inny zespół, trzeba się przygotować bardzo dobrze pod względem taktycznym i psychicznym - powiedział Smuda

Trener Wisły nie wpada w hurraoptymizm po zwycięskim meczu z Lechią Gdańsk:

- Nie chcę euforii jednego meczu, a potem płaczu. Grajmy o punkty, bo są one potrzebne. Nie myślmy o zachwytach i o czymś, co jest bardzo daleko.

Smuda odniósł się także do braku skuteczności swoich zawodników:

- Można nad nią pracować przez 10 lat i nie trafić do bramki. Piłkarze Wisły zawsze zdobywali sporo bramek. Trzeba poczekać cierpliwie. Teraz pracują nad tym także poprzez koncentrację. Jeśli  zaś podchodzi się lekceważąco do niektórych akcji, to potem się nie zdobywa goli.

Na zakończenie trener "Białej Gwiazdy" odniósł się do Mariusz Stępińskiego, który może trafić do Wisły:

- Jest to młody, zdolny zawodnik, któremu moim zdaniem będzie łatwiej rozwinąć się w Polsce.  Najbliższe dni zadecydują, czy będzie w stanie zagrać w meczu z Bełchatowem.

Zobacz wyniki i tabelę Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | Wisła Kraków | Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje