Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Smuda: Mieliśmy spaść, a mamy 17 pkt. Probierz: Zmarnowane sytuacje

- Nie jest źle. Przed sezonem wielu wymieniało nas wśród kandydatów do spadku, a teraz mamy 17 pkt i jako jedyni nie przegraliśmy meczu - powiedział po pokonaniu Lechii 3-0 trener Wisły Franciszek Smuda. Michał Probierz z Lechii żałował zmarnowanych okazji z pierwszej połowy meczu.

Franz Smuda w krótkich, żołnierskich słowach wyjaśnił też, dlaczego zdjął z boiska Patryka Małeckiego, a nie chociażby Rafała Boguskiego. - U mnie nie ma stania, każdy musi biegać i walczyć do końca - podkreślał.

Reklama

Oto pełne wypowiedzi trenerów:

Michał Probierz (Lechia Gdańsk):

- Jak się nie wykorzystuje sytuacji z początku meczu, gdy dobrze wyprowadzaliśmy ataki, dobrze graliśmy, płynnie przechodziliśmy do ofensywny, to się przegrywa. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że kiedyś ta porażka musi nadejść. Szkoda, że stało się to teraz, w takich okolicznościach.

- Popełniliśmy błąd, straciliśmy gola, później drugiego. Próbowaliśmy się podnieść, zdobyć honorowego gola. Wisła grała agresywnie, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że tak będzie.

- Cieszę się, że młodzi piłkarze pokazali się z dobrej strony.

- Co sądzę o czerwonej kartce dla Frankowskiego? Nie możemy dyskutować, ja nie jestem od oceniania pracy sędziego. Po to trenujemy, żeby w "dziesięciu" się potrafić wybronić, ale zabrakło nam doświadczenia. Nie zamierzam oceniać pracy sędziego. Najprościej zwalić całą winę za tę porażkę na tę kartkę, ale mogliśmy mądrze grać i nie dopuszczać Wisły pod naszą bramkę. Rozegraliśmy bardzo dobry mecz, a jednak przegraliśmy - futbol bywa przewrotny.

- Co sądzę o Wiśle rok po tym, jak z niej odszedłem? Nie interesuje mnie Wisła, my analizujemy Lechię. Pobyt w Krakowie dał mi dużo doświadczenia, wielu ludziom jestem wdzięczny, kilka spraw mogło się potoczyć inaczej, ale ja spokojnie podchodzę do tego, życie przynosi różne scenariusze.

- Dlaczego kazałem schodzić moim piłkarzom to szatni tuż po końcowym gwizdku? Wiedziałem, że po porażce nic się nie dało zmienić, a po co ktoś miał za dyskusję z sędzią dostać jakąś głupią żółtą kartkę? Porażkę trzeba umieć przyjąć. Jak się wygrywa, ale i jak przegrywa, trzeba być zespołem.

Franciszek Smuda (Wisła):

- Lechia to trudny rywal, niewygodny. Zwłaszcza w pierwszej połowie mieliśmy duże trudności przy rozegraniu piłki, rywale przerywali nasze akcje, byli dobrze zorganizowani po każdej stracie piłki. Namęczyliśmy się sporo, żeby wygrać 3-0.

- Czerwona kartka? Nie wiem czy ona zdecydowała o naszym zwycięstwie. Ważne było to, że wyszliśmy na drugą II połowę inaczej nastawieni, bardziej waleczni. Ale to jeszcze nie to, co wymagam. Brakuje nam stabilizacji w grze. Ona nadejdzie, potrzebujemy rozegrania w tym składzie, jeszcze większej liczby spotkań, może nawet dwudziestu. Pamiętam jednak, że na początku sezonu byliśmy jednym z kandydatów do spadku, a teraz mamy 17 pkt i trzeba się z tego cieszyć.

- Dlaczego takie a nie inne zmiany? Każdy widzi to inaczej - pan by zdjął Boguskiego, a ja ściągnąłem Małeckiego, wielu kibiców też by trzymało dalej na boisku Patryka. Mówię to ostatni raz - budujemy taki zespół, że chcę, by każdy jego piłkarz był waleczny, agresywny od pierwszej do ostatniej minuty, by nie odkładał nogi, a jednocześnie był technicznie nienaganny. W przeciwnym razie nie da się wygrywać.

- Cieszę się z bramek Pawła Brożka, ale z meczu na mecz "Brozio" będzie zyskiwał. Nadal brakuje mu dynamiki, ona przyjdzie wraz z kolejnymi meczami.

- W drugiej połowie postawiłem na Stolarskiego, gdyż jest znacznie szybszy i zwinniejszy od "Nalepki". Po niezłym początku sezonu Nalepa złapał kryzys formy.

- Przy układaniu awaryjnego składu obawiałem się o wstawienie Donalda Guerriera na lewą obronę.  To utalentowany chłopak, ale musi poznać styl naszej gry i zobaczyć, jak się w Europie funkcjonuje na tej pozycji. Wystawiłem go tam, bo uznałem, że skoro w reprezentacji swego kraju radził sobie na niej w meczach z Hiszpanią i Włochami, to i u nas powinien sobie poradzić. Donald sam jednak powiedział, że to zupełnie inna gra i sporo pracy przed nim.

Notował w Krakowie: Michał Białoński

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama