Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Pod wrażeniem atmosfery

Trenerzy Lechii - Jacek Zieliński i Wisły Maciej Skorża byli pod wrażeniem atmosfery, w jakiej toczył się mecz pomiędzy ich drużynami. Kibice z Krakowa i Gdańska zgodnie dopingowali obydwa zespoły.

- Taki mecz przyjaźni raz w sezonie, to coś fajnego, atmosfera była wyśmienita - ocenił trener Skorża. - W pierwszej połowie moi piłkarze chyba za bardzo do serca wzięli sobie do serce, że to mecz przyjaźni i było i mało pazerni na gole. Ich skuteczność była na poziomie zerowym. Poza tym Lechia stworzyła kilka sytuacji pod naszą bramką i mogła nawet objąć prowadzenie.

Reklama

W przerwie dokonałem dwóch zmian, bo uznałem, że drużyna potrzebuje nowego impulsu i tak się stało. Dla mnie bardzo ważne było to, jak po pierwszym golu przeobraziła się nasza gra. To była Wisła, a którą czekamy. Zawodnicy nie bali się gry jeden na jeden, sunął atak za atakiem.

Potrzebujemy takich meczów, aby się przełamać. Cieszę się, że mino bardzo słabej skuteczności zdobywamy bramki i punkty. Poza tym to kolejny mecz, w którym nie tracimy gola.

Jacek Zieliński, co zrozumiałe był w gorszym nastroju. - Po stracie pierwszej bramki moja drużyna zaczęła popełniać błędy, z Wisłą nie można grać w tak wariacki sposób - ocenił trener Lechii, Jacek Zieliński, który zauważył jednak, że jego zespół z każdym meczem lepiej sobie radzi z drużynami z czołówki. Szkoleniowiec Lechii odniósł się też do atmosfery, w jakiej rozgrywany był ten mecz. - Aż sam chciałem wyjść na boisko i zagrać przy takim dopingu - stwierdził.

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Skorża | mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama