Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Paweł Brożek po pogromie Wisły Kraków: Początek tego nie zapowiadał

- Wyprzedzić takiego piłkarza jak "Żuraw", który był dla mnie w dzieciństwie idolem, to wielka sprawa - powiedział po meczu Wisły Kraków Paweł Brożek, który przeciwko Podbeskidziu Bielsko Białej zdobył dwie bramki.

Wisła zdemolowała Podbeskidzie i zasłużenie wygrała aż 6-0. Kazimierz Moskal fenomenalnie zmobilizował zespół, a duży wkład w odniesienie zwycięstwa miał Brożek, który strzelił dwa gole.

- Taka jest polska liga. Tydzień temu Podbeskidzie wygrało w Poznaniu, my zagraliśmy beznadziejnie w Łęcznej, a dziś strzeliliśmy gospodarzom sześć bramek. Jednak najważniejsza jest nasza gra, bo rozegraliśmy świetne zawody. Dawno Wisła tak nie grała, wszyscy pod grą, wszyscy z chęcią do gry. Każdy element funkcjonował dziś jak należy - podsumował to spotkanie piłkarz "Białej Gwiazdy".

Reklama

Brożek w dużym stopniu przyczynił się do dzisiejszej wygranej strzelając dwie bramki i asystując przy trafieniu Rafała Boguskiego. Występ napastnika stał jednak pod znakiem zapytania. - Sam nie byłem pewny w jakiej jestem formie, bo ten uraz trochę mi przeszkadza. Okazuje się jednak, że wcale nie było tak źle i grało mi się dzisiaj naprawdę dobrze - powiedział napastnik. 

- Początek meczu wcale tego nie zapowiadał, bo zmarnowałem dwie dobre okazje, ale później wpadłem w rytm meczowy i wszystko zaczęło się układać. Czułem się dziś dobrze szybkościowo i piłkarsko, co przełożyło się na dwa trafienia, które dały nam spokój w rozgrywaniu piłki - dodał "Brozio".

Paweł Brożek strzelił dziś swojego 122. gola w Ekstraklasie, czym przegonił innego, byłego już, napastnika Wisły, Macieja Żurawskiego. - Cieszę się ze zdobytych  bramek i z tego, że jestem w tak zacnym gronie. Wyprzedzić takiego piłkarza jak "Żuraw", który był dla mnie w dzieciństwie idolem, to wielka sprawa - zakończył Brożek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje