Reklama

Reklama

Paweł Brożek: Forma idzie w górę

Paweł Brożek we wczorajszym meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec (4-0) strzelił pierwszą bramkę po powrocie do Wisły Kraków. Do tego dołożył jeszcze dwie asysty.

"Bardzo lubię grać z takimi zawodnikami jak Łukasz Garguła oraz Michał Chrapek. To piłkarze stworzeni do kombinacyjnej gry, dlatego nieważne, który z nas strzela. Liczy się to, że wygrywamy" - powiedział tuż po meczu. 

"W pierwszej połowie graliśmy zbyt nerwowo. Bardzo chcieliśmy strzelić bramkę, przez co w nasze poczynania wkradła się niedokładność, dlatego na gola musieliśmy czekać dość długo. W drugiej połowie zagraliśmy już to, czego oczekiwał od nas trener Smuda i na efekty nie trzeba było czekać" - dodał.

"Trener Franciszek Smuda wymaga od nas jak najczęstszej i najszybszej wymiany podań. Staramy się więc grać szybko, piłką po ziemi. Dzisiaj ta taktyka się sprawdziła, wygrała krakowska piłka"- stwierdził napastnik Wisły.

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy na konferencji przed meczem podkreślał, iż wierzy w to, że jeśli Paweł zdobędzie pierwszą bramkę, to kolejne będą tylko kwestią czasu. "Mam nadzieję, że słowa naszego trenera się spełnią" - skwitował tę tezę ze śmiechem Brożek.

Napastnik Wisły myśli już jednak o kolejnym spotkaniu, tym razem w Ekstraklasie. "Liczę na to, że wygramy z Lechem. Wykonujemy codziennie na treningach ciężką pracę, aby jak najlepiej grać. Pokonanie poznańskiej drużyny z pewnością pokazałaby wszystkim, że nasza forma zwyżkuje" - mówi na zakończenie.

Reklama

Zobacz wyniki, strzelców bramek i terminarz Pucharu Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL