Reklama

Reklama

Pasmo nieszczęść... Kolejna fatalna wiadomość dla Wisły!

Najpierw bardzo poważna kontuzja Zdenka Ondraszka, teraz niepomyślne informacje w sprawie Macieja Sadloka. Kapitan Wisły uszkodził więzadła w stawie skokowym, a jego przyszłość przy Reymonta stoi pod znakiem zapytania.

W ostatnich dniach kibice Wisły otrzymują same złe informacje. Nie dość, że drużyna spadła z Ekstraklasy, to na dodatek już teraz musi zmagać się z problemami kadrowymi.

Najpierw poinformowano, że Zdenek Ondraszek zerwał więzadła w kolanie i czeka go operacja oraz długa rehabilitacja, a teraz nadeszły informacje w sprawie Sadloka. W końcówce ostatniego meczu z Wartą Poznań (0-1) kapitan Wisły nabawił się kontuzji i z murawy zszedł z pomocą sztabu medycznego.

Reklama

- Prawdopodobnie podkręcił staw skokowy. Nie mam jeszcze informacji, czy nastąpiło jakieś uszkodzenie lub zerwanie. Jest duże opuchlizna, więc na pewno coś się wydarzyło podkreślał trener Jerzy Brzęczek.

Wyniki badań klub opublikował dzisiaj:

"Diagnoza wykazała uszkodzenie więzadeł w stawie skokowym prawym, co oznacza, że Wiślaka czeka rehabilitacja. Przerwa szacowana jest na około 6-8 tygodni" - poinformowała Wisła.

Wisła Kraków. Co z Maciejem Sadlokiem?

To oznacza, że Sadlok na pewno nie przepracuje pełnego okresu przygotowawczego i nie będzie mógł pomóc drużynie od początku rozgrywek I ligi, które startują w połowie lipca.

CZYTAJ TAKŻE: Chaos w Wiśle! To nie miało się prawa wydarzyć

Inna sprawa, że w ogóle nie wiadomo, czy kapitan Wisły zostanie w klubie, ponieważ jego umowa wygasa 30 czerwca i nie ma pewności, czy zostanie przedłużona. Z jednej strony Sadlok to najdłużej grający w Wiśle zawodnik i jej kapitan, ale z drugiej w tym sezonie popełnił sporo błędów, a do tego jest kontuzjowany. Sam piłkarz podkreśla jednak, że chciałby zostać przy Reymonta.

Wisła Kraków bez drużyny rezerw

Tymczasem w klubie zapadła decyzja, że Wisła nie będzie reaktywowała drużyny rezerw.

"W związku ze zmianą przepisów dotyczących rozgrywek młodzieżowych Wisła Kraków nie zdecydowała się na reaktywację drużyny rezerw na sezon 2022/2023. Decyzja, którą podjęto jeszcze przed zakończeniem minionych rozgrywek ligowych, podyktowana została brakami kadrowymi wynikającymi z rozszerzenia kategorii wiekowej z U-18 do U-19. Zawodnicy występujący do tej pory w CLJ U-18 w dalszym ciągu stanowić będą bezpośrednie zaplecze pierwszego zespołu" - podaje klub.

PJ

Reklama

Reklama

Reklama