Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Mocne słowa Kuby: Wisła to sposób życia

Wisła Kraków przegrała z SSC Napoli w meczu uświetniającym obchody 115-lecie klubu. Po spotkaniu kapitan i współwłaściciel „Białej Gwiazdy” Jakub Błaszczykowski udzielił wywiadu Paulinie Czarnocie-Bojarskiej z Polsatu Sport, w którym zawarł ważne przesłanie. – Wisła to sposób życia. Pokazujmy młodym ludziom, że w życiu są wartości większe niż pieniądz – akcentował "Błaszczu”.

- Z tego, co sobie przypominam to pierwszy wywiad, jakiego udzielałem jako zawodnik Wisły, to był 2005 r. Trochę czasu minęło. Tak samo sporo lat minęło w dziejach naszej Wisły, która obchodzi wspaniały jubileusz 115-lecia.

Mecz z Napoli był fajny dla kibiców. Przy okazji obchodów pokazaliśmy, że Wisła Kraków to nie tylko piłka nożna, ale również inne sekcje. Wisła Kraków to także w pewnym sensie sposób życia - powiedział Kuba.

W meczu z Napoli nie wystąpił z powodu kontuzji. Dodał, że powoli się przyzwyczaja do siedzenia na trybunach w garniturze, która to czynność zastąpi w jego życiu biegania w korkach po murawie.

Reklama

- Lata mijają i choć człowiek się łudzi, że jeszcze trochę kariery mu zastało, to umówmy się, że moment zakończenia gry się zbliża. Fajnie, że na meczu z Napoli było tak dużo kibiców i ludzi, którzy stworzyli historię tego klubu. Fajnie, że można się było spotkać i przybić "piątkę", pogratulować ludziom sukcesów, tego, że takie tłumy przyszły na stadion. To piękna sprawa i właściwy kierunek, w jakim powinniśmy iść - wskazuje Błaszczykowski.

Kapitan Wisły daleki był od buńczucznych zapowiedzi, w związku z udanym początkiem sezonu przez zespół, który po dwóch kolejkach lideruje w lidze.

- Zbyt długo siedzę w piłce, by po dwóch-trzech meczach z nowym trenerem wyciągać daleko idące wnioski. Podchodzimy do tego ze spokojem, zdajemy sobie sprawę z tego, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, ale z drugiej strony wiemy, że bardzo dużo jej już wykonaliśmy. I to trzeba docenić, podziękować wszystkim ludziom, pracownikom, wszystkim, którzy byli związani z Wisłą. Nie oszukujmy się - dwa i pół roku temu nikomu do głowy nie przyszło, że taki wspaniały jubileusz przyjdzie nam świętować. Fajnie się stało, że nie pozwoliliśmy na to, żeby marzenia kibiców i nas wszystkich upadły. Będziemy walczyć o więcej, o to, aby rosnąć w siłę - zapowiada.

- Minione dwa i pół roku to coś niewiarygodnego. Gdyby każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, z czym nam się przyjdzie zmierzyć, to nie wiem, czy bylibyśmy w stanie znaleźć w sobie tyle pokładów energii. Z racji tego, że to wszystko postępowało w czasie, to znaleźliśmy, więc fajnie, że teraz możemy się cieszyć. Zrobiliśmy to wspólnie: i kibice dla nas i my dla tego klubu po prostu, któremu nie brakuje sukcesów, ma piękną historię. Ważne, aby to pielęgnować. Ważne, aby w naszym społeczeństwie, szczególnie młodym, które podąża w nie do końca dobrą stronę pokazywać, że są wartości większe niż pieniądz - podkreślał Kuba.

- Od tego trzeba zacząć, aby młodzi ludzie mieli dobre wzorce. Ja nie mówię, że ja nim jestem, ale dajmy młodzieży takie. Niech młodzi ludzie wybiorą sobie swój własny, ale taki, w którym wartość niekoniecznie będzie się kojarzyła z czymś materialnym - apeluje.

Wypowiedział się też na temat szkolenia.

- My jako polska piłka musimy zacząć funkcjonować trochę inaczej. Jeżeli chcemy chociaż trochę doganiać tych, którzy są przed nami - uważa Błaszczykowski. 

M.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje