Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 7 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Menedżer Gianluca Di Carlo też czeka na spotkanie z właścicielami Wisły Kraków

Na kontakt z Markiem Citką i Jakubem M. czekają nie tylko kibice, dziennikarze, czy PZPN, ale także menedżerowie. - Chcę się spotkać z włodarzami klubu, bo czekam na pewne decyzje. Jeśli do tego nie dojdzie, będę musiał podjąć inne kroki - powiedział Interii Gianluca Di Carlo, który reprezentuje Wisłę w rozmowach na temat transferu Richarda Guzmicsa.

Jakub M. i Marek Citko kupili Wisłę z końcem lipca. Od tamtej pory nowi właściciele kibicom właściwie się nie przedstawili. Nie zwołali żadnej konferencji prasowej (zapowiada na czwartek została odwołana), sporadycznie udzielali się w mediach i wydali oświadczenie.

Podczas gdy kibice czekają na ich wystąpienie, na jaw wychodzą nowe fakty z życia Jakuba M. Okazuje się, że jest podejrzany o wyłudzanie podatku VAT, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Do tego miał być skazany prawomocnym wyrokiem sądu za posługiwanie się sfałszowanymi świadectwami dojrzałości i ukończenia liceum.

Reklama

Na rozmowę z właścicielem czekają także ludzie ze świata futbolu. Z prośbą o wyjaśnienie szczegółów transakcji zgłosił się do Wisły Polski Związek Piłki Nożnej. Spotkać z nimi chce się również menedżer Gianluca Di Carlo.

- Sprawa jest delikatna, nie chcę o niej za wiele mówić. Na razie czekam na spotkanie z właścicielami Wisły. Kiedy to będzie? Nie wiem, jestem cały czas do dyspozycji - mówi Interii menedżer piłkarski Gianluca Di Carlo.

Prawdopodobnie chodzi o sprawę, która opisywał "Przegląd Sportowy". Według gazety krok od transferu z Wisły jest Richard Guzmics. Pełnomocnictwo do prowadzenia rozmów z ewentualnymi zainteresowanymi ma mieć właśnie Di Carlo, ale włoski menedżer z Reymonta miał otrzymać pismo z którego wynika, że w związku ze zmianą właściciela umowa straciła ważność.

To by oznaczało, że Di Carlo nie może już reprezentować klubu i Guzmicsa w sprawach transferowych, tymczasem włoski agent jest już na ostatniej prostej w sprawie dopięcia przejścia Węgra do Pescary, która występuje w Serie A.

- Wisła upoważniła mnie do rozmów w sprawie sprzedania Guzmisca, więc teraz czekam na spotkanie z reprezentantami klubu. Jeśli do niego nie dojdzie, będę musiał podjąć inne kroki - mówi nam Di Carlo.

Zapytaliśmy Wisłę, czy klub rzeczywiście odebrał Di Carlo możliwości reprezentowania interesów Guzmicsa, i czy właściciele zamierzają spotkać się z włoskim menedżerem.

"W odpowiedzi na oba pytania uprzejmie informuję, iż jest to wewnętrzna kwestia między zainteresowanymi stronami" - odpisał nam Damian Juszczyk, rzecznik prasowy Wisły.

Na czwartek klub zapowiedział konferencję prasową, na której nowi właścicieli mieli odpowiedzieć na pytania dziennikarzy, ale już ją odwołał. Z kolei dzień później PZPN oczekuje na wyjaśnienia dotyczące transakcji sprzedaży Wisły.

Piotr Jawor

Update: godz. 17.55.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy