Reklama

Reklama

Mecz Wisła Kraków - Korona Kielce 0-0. Głowacki: Mam problem z mięśniem dwugłowym

​- Mam problem z mięśniem dwugłowym. Na tyle, na ile się znam, to do naderwania nie doszło, ale problem mięśniowy jest, uniemożliwił mi bieganie, na pewno moje pozostanie na boisku byłoby ze szkodą dla drużyny - powiedział Arkadiusz Głowacki, który nie wyszedł na drugą połowę spotkania Wisła Kraków - Korona Kielce 0-0.

Kapitan "Białej Gwiazdy" nie wie, jak długo potrwa ewentualna przerwa w grze, to się okaże dopiero po badaniach, które zawodnik przejdzie w nadchodzącym tygodniu.

Mecz z Koroną wyglądał dla Wisły podobnie jak pojedynek w Łęcznej z Górnikiem, bo zarówno wtedy, jak i teraz, rywale bronili się całą jedenastką.

- Nawet, jeżeli drużyny tak się ustawią, to trzeba jednak zauważyć, że szanse są. Oczywiście jest problem z wykorzystanie czasami tych nie najlepszych sytuacji, ale jeśli strzeli się gola, to mecz zupełnie się zmienia. Natomiast, jeśli drużyna przyjeżdża z nastawieniem walczenia o to, by nie stracić gola, to do tego momentu jest mało takich okazji, kiedy mamy swobodę, a płynność akcji jest duża. Po prostu trzeba zdobyć bramkę i tego nam zabrakło - tłumaczył Głowacki.

Reklama

Następnym przeciwnikiem Wisły będzie Piast Gliwice - rewelacyjny lider. Poprzeczka powinna być więc teoretycznie zawieszona wyżej niż w meczach z Podbeskidziem, wygranym 6-0, czy Koroną.

- Ja nie zaryzykuję takich stwierdzeń, kto w naszej lidze jest mocniejszy, a ko słabszy. Tak naprawdę zmienia się to z tygodnia na tydzień, faworyci się zmieniają po każdej kolejce. Trzeba dobrze podejść do tego meczu. Zdajemy sobie sprawę, że jest to bardzo solidna drużyna, bardzo dobrze biegająca, wykorzystująca swoje momenty. Na pewno czeka nas trudny mecz - stwierdził kapitan "Białej Gwiazdy".

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Reklama