Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Marcin Baszczyński dla Interii: Paweł Brożek nie odejdzie z Wisły

To prawdziwe pożegnanie Pawła Brożka z Ekstraklasą było chyba w ubiegłym roku, kiedy wszedł na boisko i zdobył gola. To było coś fantastycznego. Myślę, że Paweł będzie związany z Wisłą Kraków. To może być pożegnanie z boiskiem, ale nie z Wisłą - mówi w rozmowie z Interią były reprezentant Polski, były piłkarz Wisły Kraków Marcin Baszczyński.

W środę Paweł Brożek ogłosił, że definitywnie kończy karierę. Z powodu kontuzji w tym roku praktycznie nie pojawiał się na boisku. Niewykluczone, że w ostatnim meczu z Arką Gdynia zagra przynajmniej kilka minut, aby pożegnać się z kibicami.  

Reklama

- Przeżyłem z Pawłem wiele wspólnych chwil. Odkąd pamiętam, to on jest w Wiśle od zawsze. Paweł przeszedł tę drogę, którą i ja przechodziłem. Był w najlepszych latach Wisły. Tak sobie myślę, że to prawdziwe pożegnanie było chyba w ubiegłym roku, kiedy wszedł na boisko i zdobył gola. To było coś fantastycznego, zresztą miałem okazję być na tym meczu. Takie godne pożegnanie z pewnością się mu należało - mówi nam Marcin Baszczyński.

- A potem chciał jeszcze pomóc drużynie, która była w bardzo trudnej sytuacji i to zrobił. Jego gole znowu pomogły Wiśle. Fajnie by było, gdyby udało się Pawłowi zdobyć bramkę jeszcze raz podczas pożegnalnego spotkania. Niestety, tak jak w moim przypadku kontuzja pokrzyżowała mu trochę plany na koniec kariery - dodaje Marcin Baszczyński.

Były reprezentant Polski spędził razem z Pawłem Brożkiem kilka sezonów pod Wawelem w latach największych sukcesów klubu za rządów Bogusława Cupiała.

- Pamiętam gole Pawła Brożka, pamiętam doskonale jego grę dla zespołu z Reymonta. Bardzo dobrze czułem się z nim razem na boisku. Lubił długie piłki, które mu zagrywałem. Zapamiętam szczególnie mecz z Barceloną w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, gdy dawał radę z Puyolem. Także wspólne chwile w reprezentacji. Z Pawłem mam wiele wspomnień, również pozaboiskowych. Chciałbym umówić się z nim na piwo i chciałbym to wszystko przegadać jeszcze raz. Tak pewnie zrobimy nawet nie jeden raz. Uważam, że on przy piłce będzie i powinien zostać.

- Myślę, że Paweł będzie związany z Wisłą Kraków. To nie jest pożegnanie z klubem. To może być pożegnanie z boiskiem, ale nie z Wisłą - przekonuje Baszczyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje