Reklama

Reklama

ŁKS - Wisła Kraków 2-4. Paweł Brożek: Wychyliliśmy nos z bagna

- Mimo wygranej nadal jesteśmy w strefie spadkowej, więc musimy zasuwać w okresie przygotowawczym, by wiosną nie było kłopotów - podkreśla Paweł Brożek, napastnik Wisły Kraków.

Krakowianie wygrali dwa ostatnie spotkania, opuścili ostatnie miejsce w tabeli, ale ciągle znajdują się w strefie spadkowej.

- To był bardzo ważny mecz, o sześć punktów. Wygraliśmy i wychyliliśmy trochę nos z bagna. Te dwa ostatnie mecze dały nam trochę oddechu - przyznaje Brożek.

Napastnik Wisły w Łodzi nie zdobył bramki, ale i tak wykonał kawał dobrej roboty. To po faulu na nim Kamil Juraszek otrzymał czerwoną kartkę, a za moment Maciej Sadlok zdobył bramkę z rzutu wolnego.

- Wydawało mi się, że byłem najbardziej wysuniętym zawodnikiem. Dobrze przyjąłem piłkę i miałem wrażenie, że czerwona kartka powinna być od razu [sędzia przyznał ją po konsultacji VAR - przyp. red]. Później ładnie z wolnego uderzył Maciek Sadlok. Nawet pamiętam, że ostatnią bramkę zdobył z Jagiellonią. No cóż, trenuje te wolne i w końcu przyniosło to efekt. Ja też miałem okazję, ale to była ciężka sytuacja, bo był ostry kąt. Gdyby może piłka nie wpadła w jupitery, to inaczej bym to skończył - uśmiecha się Brożek.

Reklama

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

W pewnym momencie piłkarzom Wisły nie było jednak do śmiechu. Grali z przewagą zawodnika, a mimo to dali się zdominować rywalom, którzy zdołali nawet doprowadzić do wyrównania.

- Nie poszliśmy za ciosem, po drugą czy trzecią bramkę. ŁKS nawet grając w dziesięciu stwarzał sytuacje, wychodzili sam na sam z Michałem Buchalikiem. Z przekroju spotkania byliśmy jednak lepsi: kreowaliśmy grę, stwarzaliśmy sytuacje i zasłużenie wygraliśmy. ŁKS ma jednak dobrych zawodników i bardzo dobrego trenera, kreowali sytuacje, dlatego grając z przewagę trzeba dobić takiego rywala, a nam to się udało dopiero w 77. minucie, a powinniśmy to zrobić wcześniej - podkreśla Brożek.

- Nadal jesteśmy w strefie spadkowej, więc musimy się optymalnie przygotować i zasuwać w okresie przygotowawczym, by później nie było kłopotów - dodaje.

Piotr Jawor

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy