Reklama

Reklama

Krzysztof Mączyński wrócił do gry po 135 dniach. „Każda minuta na wagę złota”

Krzysztof Mączyński aż 135 dni czekał na powrót do gry. W poniedziałek dostał 12 minut w spotkaniu Wisły Kraków z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza (2-2), a ta informacja najbardziej ucieszyła chyba selekcjonera Adama Nawałkę.

Mączyński był jednym z najważniejszych zawodników Adama Nawałki w eliminacjach do mistrzostw Europy we Francji. Od 12 grudnia częściej przebywał jednak w gabinetach lekarskich niż na boisku. Po meczu z Lechią Gdańsk poddał się operacji, która wykluczyła go niemal z całej rundy wiosennej.

Z tego powodu na jakiś czas Mączyński wypadł też z kadry. Nie wystąpił w dwóch towarzyskich meczach z Serbią i Finlandią, ale nie zniknął z radaru selekcjonera na zawsze. Panowie cały czas byli w kontakcie. Nawałka ceni umiejętności pomocnika i bardzo liczy na niego w kontekście najważniejszej imprezy roku.

Reklama

- Fizycznie czuję się dobrze. Najważniejsze, by wykorzystać każdą minutę, jaką dostaję od trenera. Cieszę się, że w meczu z Termalicą dostałem możliwość zapoznania się z boiskiem, bo nie ukrywam, że cztery miesiące bez piłki to bardzo dużo. Każda minuta jest dziś dla mnie na wagę złota - przyznaje jeden z twórców awansu reprezentacji na Euro.

Problem w tym, czy Mączyński zdoła zbudować odpowiednią formę na czerwcowy turniej. Czasu jest bardzo mało, bo poza poniedziałkowym meczem, do końca rozgrywek zostały już tylko cztery kolejki. Nawet gdyby rozgrywający wystąpił we wszystkich spotkaniach, nie jest powiedziane, że będzie w odpowiedniej formie na wyjazd.

- Mam jeszcze cztery spotkania. Skupiam się na tym, co będzie. A czy wystarczy to na Euro, czy nie, to już nie jest moja decyzja - dodaje.

- To była długa przerwa. Każdy trening jest dla mnie bardzo ważny i staram się go wykorzystywać w stu procentach. Ze sztabem medycznym wykonaliśmy ciężką pracę i jestem zadowolony. Nie ma śladu po urazie. Tylko się cieszyć - nie ukrywa Mączyński.

Na meczu w Krakowie był Bogdan Zając, asystent selekcjonera, który pojawia się niemal na każdym spotkaniu pod Wawelem. Tym razem miał jednak towarzystwo, bo kamery telewizyjne uchwyciły też Adama Nawałkę. 

- Każdy z zawodników ma jakiś kontakt z selekcjonerem. To, co mi powiedział, zostaje między nami. Mam robić swoje - przyznał piłkarz Wisły.

Tymczasem w kolejnym meczu krakowian za żółte kartki pauzował będzie Denis Popović. Jego miejsce w wyjściowym składzie na spotkanie z Koroną Kielce powinien zająć właśnie Mączyński.

Z Krakowa Łukasz Szpyrka

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama