Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Krzysztof Mączyński stanął murem za Kazimierzem Moskalem

- Drażniły nas opinie mediów, które twierdziły, że trenera Kazimierza Moskala trzeba zwolnić. Wisła gra naprawdę bardzo dobrze – uważa Krzysztof Mączyński, pomocnik krakowskiego klubu.

Już dziś (godz. 20.30) Wisła Kraków zmierzy się przed własną publicznością z Ruchem Chorzów. W tym spotkaniu powinien wystąpić Krzysztof Mączyński, który w poprzedniej kolejce pauzował za żółte kartki. Pomocnik jest jednak filarem krakowskiego klubu i prawdopodobnie wróci do wyjściowego składu.

Reklama

Przed meczem zawodnik spotkał się z kibicami w restauracji "U Wiślaków". Odpowiadał na szereg pytań, przede wszystkim dotyczących ostatnich występów w reprezentacji Polski, grze w Chinach czy sytuacji Wisły Kraków.

Jeden z kibiców zapytał Mączyńskiego o trenera Kazimierza Moskala. Piłkarz stanął murem za szkoleniowcem krakowian.

- Kazimierz Moskal to bardzo dobry wybór. Nas, jako zawodników, drażniły opinie mediów, które twierdziły, że trzeba trenera zwolnić. Dlaczego zwolnić? Wisła gra naprawdę dobrą piłkę, a my staniemy murem za trenerem. To my tracimy punkty na boisku, a nie on. Szkoleniowiec chce, byśmy cały czas grali ten sam schemat gry i to się sprawdza. Jeżeli przełożymy to na wyniki, to Wisła będzie walczyła o duże cele - mówił Mączyński.

Kibic dopytywał: A który trener, poza Kazimierzem Moskalem, pasowałby do Wisły?

- Kazimierz Moskal - odparł krótko i zdecydowanie Mączyński.

Zawodnik jest przekonany, że Wisła pod wodzą tego szkoleniowca gra naprawdę przyzwoicie i lada chwila przyjdą lepsze wyniki.

- Sytuacja w klubie jest taka, a nie inna. Nikt tutaj o tym nie mówi, nikt nie płacze. Robimy wszystko, by wypaść jak najlepiej i zrobić jak najlepszy wynik. Odnośnie meczów, które pan wymienił [przeciwko Schalke i Lazio - przyp. red.], żeby się powtórzyły, to musimy awansować do europejskich pucharów. Uważam, że jesteśmy w stanie to zrobić i podołamy temu zadaniu - zapewnia piłkarz.

Kilka lat temu Mączyński nie miał szans na regularne występy w Wiśle. Odszedł więc najpierw do ŁKS-u Łódź, a potem Górnika Zabrze. 1,5 roku spędził też w Chinach. Wisła kilka lat temu była bardzo mocna, a w środku pola brylowali Mauro Cantoro i Radosław Sobolewski. Zresztą Mączyński do dziś uważa ich za wzory do naśladowania.

- Gdy odchodziłem, Wisła na naszym podwórku była nieosiągalna dla nikogo. Ale dzisiaj ten zespół naprawdę ma potencjał. Nasza gra jest na bardzo dobrym poziomie. Nikt jeszcze nas nie zdeklasował w Ekstraklasie. Musimy to tylko przełożyć na wynik - podkreśla.

Łukasz Szpyrka

Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Moskal | Krzysztof Mączyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje